RZECZPOSPOLITA w wydaniu z dnia z dnia 2 lipca br. opublikowała artykuł „Kłamstwo – metoda polityczna” w którym gazeta pisze o bardzo częstym posługiwaniu się przez polityków nieprawdziwymi informacjami.
Czytamy: „Kłamstwo nam spowszedniało. A skoro tak, to nic dziwnego, że stało się powszechnie stosowaną metodą polityczną”.
W podsumowaniu artykułu zaś: „Robiły to też poprzednie ekipy, ale różnica dziś polega na tym, że politycy PO umieją „słodko kłamać”. Uśmiechają się miło i mówią, ależ skąd, to nie my, to PiS… i robią swoje. Nie wiem, czy długo takie lukrowane oszustwo będzie skuteczne. Na razie, sądząc po sondażach, system działa.”
Tego rodzaju słodyczy nie brakuje także w Kraśniku. Najlepszym przykładem jest karmienie kraśniczan informacją o rzekomym awansie piłkarzy STALI do III ligi. Powszechnie wiadomo, że prezesem klubu jest poseł PO, Wojciech Wilk. Tradycyjnie, nie zakończyło się na odtrąbieniu sukcesu na stronie miasta. Był to również główny temat jednego z wydań, finansowanej z kieszeni podatników, gazety „Lubię miasto Kraśnik”.
Poniżej zamieszczamy dwie informacje, nawiązujące do rzekomego awansu, które ukazały się na stronie posła Jarosława Stawiarskiego.
Przegrana piłkarzy STALI
W niedzielę 10 sierpnia zainaugurowała rozgrywki III liga piłkarska, w której występuje zespół STALI Kraśnik. W pierwszym meczu nowego sezonu kraśniczanie przegrali ze swoją imienniczką z Rzeszowa 1:3.
Warto w tym miejscu raz jeszcze zdementować, publicznie rozpowszechniane przez lokalnych polityków PO, nieprawdziwe informacje na temat awansu piłkarzy STALI do III ligi. Jest to kolejny zabieg lokalnych piarowców, mający na celu wmówienie społeczeństwu, że lokalna ekipy PO odnosi sukcesy. Przypominamy, że prezesem klubu jest poseł PO, Wojciech Wilk.
Od nowego sezonu nastąpiła reorganizacja rozgrywek ligowych. Oto informacja na ten temat, podana na portalu SPORT.PL.
- Od sezonu 2008/09 w Polsce funkcjonować będą cztery ligi centralne - od ekstraklasy przez pierwszą (w obu przypadkach zmianie ulegną jedynie obowiązujące dzisiaj nazwy), dwie grupy drugiej do ośmiu grup trzeciej ligi. Największe zmiany dotkną kluby obecnej trzeciej i czwartej ligi, gdyż nowym tworem będzie składająca się z dwóch grup (zamiast czterech) druga liga, a trzecią ligę (czwartą w hierarchii) stanowić będzie osiem grup złożonych z drużyn z dwóch sąsiednich województw (zamiast grup wojewódzkich). –
Czyli, kraśniccy piłkarze grają na tym samym, co dotychczas, poziomie rozgrywek, z tą różnicą, że obecna III liga (czwarta w hierarchii)) będzie dużo silniejsza, gdyż nie grają w niej jak dotąd tylko zespoły z jednego województwa. To spowoduje, że na trybunach MOSiR będzie nadal pusto, gdyż rzadko zdarzy się remis lub wygrana.
Miejsce, jakie kraśniczanie zajęli w sezonie 2007/2008 jest gorsze niż przed rokiem, a więc trudno mówić o jakimkolwiek sukcesie lokalnej drużyny. Jest wręcz odwrotnie, poziom gry stale obniża się. W sezonach 2004/05 i 2005/06 STAL dwukrotnie zajmowała drugie miejsce w rozgrywkach IV ligi lubelskiej. W sezonie 2006/2007 kraśniczanie wywalczyli czwarte miejsce. W ostatnim dopiero “rzutem na taśmę” zajęli miejsce piąte.
Oto jedna z wypowiedzi cytowanych na portalu SPORT.PL
- Na pozytywny skutek reformy liczy prezes trzecioligowej Concordii Piotrków Tryb., Dariusz Dzwonnik. - Z naszego punktu widzenia zmiany mogą mieć oddźwięk psychologiczny - powiedział. - Jeżeli będziemy grać w drugiej, a nie w trzeciej lidze, to łatwiej będzie nam się rozmawiało z władzami miasta na temat zwiększenia środków przeznaczanych na klub. -Parafrazując tę wypowiedź można powiedzieć tak: - Z naszego punktu widzenia zmiany mają oddźwięk psychologiczny. Lepiej brzmi informacja, że STAL gra w trzeciej lidze, a nie w czwartej. Łatwiej będzie teraz o głosy wyborców, którym wmówi się, że zespół awansował gdyż tam gdzie są ludzie z PO pojawiają się sukcesy -.
„Sekretarz partii”
Wielu obywateli przejawia tęsknotę za poprzednią epoką i sekretarzem partii, do którego można było udać się z prośbą o pomoc. Ten chętnie wysłuchał obywatela i obiecał coś zrobić w sprawie. Aktywność sekretarza obejmowała wiele dziedzin życia, więc wielu obywateli zaznało jego “dobroci”. Dlatego do dziś mit sekretarza partii w naszym społeczeństwie jest bardzo silny.
Wśród polityków lokalnych do dziś są tacy, którzy starają się wypełnić lukę po “wrażliwych” sekretarzach PZPR, gdyż wiedzą, że w ten sposób zdobędą przychylność części elektoratu.
Na stronie miasta ukazała się taka oto informacja:
- Dwudziestu czterech na Węgry
Wyjazd ten obiecał piłkarzom burmistrz Piotr Czubiński tuż po awansie stalowców do III ligi.-Po pierwsze, STAL nie awansowała. Od nowego sezonu gra w III lidze, gdyż przeprowadzono reorganizację rozgrywek ligowych, o czym informowaliśmy już w Serwisie Powiatowym.
Warty podkreślenia jest fragment: “Wyjazd ten obiecał piłkarzom burmistrz”. Czytając tego rodzaju informacje mamy okazję odbyć podróż w czasie do PRLu, w którym demokracja byłą fikcją, a o wszystkim, co działo się w tzw. “terenie” decydował “dobry wujek” sekretarz partii, dzielący stanowiska i pieniądze publiczne według własnego uznania.
Należy przypomnieć, że do wyłącznej kompetencji rady miasta należy uchwalanie budżetu, w którym każdej złotówce przypisany jest konkretny cel. Burmistrz jedynie realizuje ten budżet. Jak widać burmistrzowi wciąż bliski jest dawny styl sprawowania władzy. -
W tym miejscu warto raz jeszcze przypomnieć, co legło u podstaw decyzji o stworzeniu w Kraśniku niezależnej strony internetowej. Jest to próba przeciwstawienia się zalewowi nieprawdziwych informacji, jakie docierają do kraśniczan. Brak środków finansowych uniemożliwi oczywiście rywalizowanie z innymi środkami przekazu. Jednak kropla drąży skałę – liczymy, że osoby już odwiedzające tę stronę będą zachęcały swoich znajomych i przyjaciół, by zrobili to samo.
http://www.rp.pl/artykul/157018.html
http://www.sport.pl/sport/1,65025,3840597.html
http://www.krasnik.pl/index.php?id=aktualnosci1&nid=111&more=1