|
Symetria - z poradnika grafomana |
|
| Bardzo nie lubię zimy, ale to bardzo. Każdego dnia, kiedy muszę wyjść z domu, najsamprzód biję się co najmniej kwadrans z myślami, czy w ogóle mi się to opłaca, i czy faktycznie istnieje taka konieczność, której nie da się przełożyć na potem. Kiedy jednak ni jak nie da się uniknąć wyjścia na dwór, gdy wreszcie zbiorę się w sobie, i wyjdę, na każdym kroku żałuję tej decyzji. Nowy felieton Jarka Ważnego już na naszych stronach!
| |
|
|
|
Milicz - z poradnika grafomana |
|
| Mili Państwo, bezmyślność władzy demokratycznej, oraz jej beztroskie rozpasanie nie przestaje mnie zadziwiać, choć już bliski byłem stanu totalnego zobojętnienia na wszystkie meandry polityki, zarówno tej małej jak i dużej. I o ile ta w dużym, ogólnopolskim wydaniu dalej jeno mnie nuży i jest nieznośnie przewidywalna, o tyle na tzw. prowincji (czyt. reszta Polski bez Warszawy) dzieje się sporo ciekawszych rzeczy, po które, zmanierowani stołeczni dziennikarze nie schylają się wcale, lub przynajmniej mało, bo po co się męczyć(...). | |
|
|
|
Repa - Z poradnika grafomana |
|
| Ostatnimi dniami a nawet tygodniami, coraz częściej zastanawiam się, po jaki ego człona męczę się w Warszawie; ot na przykład dziś jechałem z jednej strony miasta na drugą godzinę, a następne 15 minut szukałem miejsca do zaparkowania, aby, znalazłszy je, musieć uiścić w maszynie 6 zł 20 gr. zł za 2h postoju. Przecież na dobrą sprawę mógłby swoją pracę wykonywać w każdym innym miejscu Polski, i niewykluczone, że za lat kilka tak właśnie zrobię. Póki co, Warszawa pozostaje nadal moim drugim miastem. Pierwszy zawsze będzie Tomaszów Lubelski. Jakbym miał gdzieś wrócić, to tu w pierwszej kolejności, chyba że na wierzch powyłazi więcej takich chwastów jak te, o których zaraz napiszę. | |
|
|
|
|