Strona główna arrow Archiwum Nowości arrow Nie tylko Szeptyccy - Łabunie w Zamojskim Kwartalniku Kulturalnym
| środa, 14 październikaa 2026| Imieniny obchodzą: Liwii, Bernarda, Kaliksta|
 
 

Lokalna Organizacja Turystyczna ROZTOCZE

Turystyka
Informacja turystyczna
Noclegi
Noclegi -rezerwacje (cały świat)
Agroturystyka
Gastronomia
Szlaki rowerowe
Szlaki piesze
Spływy kajakowe
Stadniny koni
Ścieżki Edukacyjne
Rozkłady Kolej, PKS, BUS
Biura turystyczne
Organizacje
Grupa PGR
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Z poradnika grafomana
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Advertisement
Aktualności
Nie tylko Szeptyccy - Łabunie w Zamojskim Kwartalniku Kulturalnym Drukuj
Matką hrabiego Aleksandra Szeptyckiego, w XX w. właściciela dóbr łabuńskich, była córka Aleksandra Fredry. Sam hrabia był prawdopodobnie pierwszą osobą zamordowaną przez Niemców na zamojskiej Rotundzie. Chlubą biblioteki pałacu w Łabuniach były w XIX w. liczne szesnastowieczne inkunabuły, choćby Biblia Leopolity czy „Żywot św. Stanisława” Długosza.

To tylko nieliczne ciekawostki, które wyłowić można z obszernych publikacji, które ukażą się w najnowszym numerze „Zamojskiego Kwartalnika Kulturalnego", poświęconego niemal w całości Łabuniom i pobliskim miejscowościom. Dzieje tych okolic są bowiem bardzo bogate - pierwsza wzmianka o dobrach łabuńskich pochodzi z 1428 r. Właścicieli zmieniały one bardzo często, a przechodziły z jednych znamienitych rąk do drugich. Historię tę rozpoczynają Łabuńscy i Oleśniccy (artykuł Józefa Niedźwiedzia), kończą Szeptyccy. Losy tej rodziny opisuje ks. Czesław Galek: braćmi Aleksandra Szeptyckiego, który kupił dobra łabuńskie na początku XX w., byli m.in. Roman Aleksander, metropolita lwowski obrządku greckokatolickiego, Kazimierz Klemens, który w kościele wschodnim dosłużył się godności archimandryty; został też uznany za błogosławionego, a także generał Stanisław Szeptycki - dla odmiany gorący katolik.

A skąd wzięły swą nazwę miejscowość, i co za tym idzie nazwisko Łabuńskich? Czy od łabędzi, które zawsze w dużej liczbie osiedlały się tutaj? To oczywiście tylko miejscowa legenda, którą za jedną z sióstr ze Zgromadzenia Franciszkanek Misjonarek Maryi przytacza Regina Smoter-Grzeszkiewicz.


(ar)


Pełna wersja tekstu znajduje się w wydaniu TZ nr 11 z dnia 12 marca 2008 r.

« wstecz   dalej »

Biuro Turystyczne QUAND - wycieczki na Ukrainę, po Roztoczu

roztocze sklep księgarnia mapy przewodniki ukraina lwów

Pogoda na Roztoczu
Informacja Tur.

Współpraca

Roztocze na FB
Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 12809896 odwiedzających
 
Góra Góra