Strona główna arrow Archiwum Nowości arrow Morsy z Bełżca
| środa, 20 sierpnia 2008| Imieniny obchodzą: Sabina, Sobiesław, Bernard|
 
 
Galeria
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Turystyka
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Kolporter RSS
Advertisement
Aktualności
Morsy z Bełżca Drukuj

Na samą myśl robi się zimno, a im nic
Nie wszyscy miłośnicy kąpieli wypatrują letnich upałów. Dla niektórych każda pora jest dobra.

Jest ich trzech. Bartłomiej Lewko i Daniel Lewko z Bełżca oraz Jacek Kołbuch z Łówczy (gmina Narol). Każdy z nich na co dzień robi co innego, jednak łączą ich wspólne pasje. Kochają jazdę na rowerze, a niedawno powołali klub morsów.
Na ulubioną rozrywkę poświęcają zazwyczaj weekendy. Spotykają się w umówionym miejscu i po krótkiej rozgrzewce, wchodzą do lodowatej wody.
- Jedna z zasad morsowania mówi, by w czasie kąpieli nie zamoczyć głowy - stwierdza Bartek Lewko. - Nam jednak zdarzy się od czasu do czasu zanurzyć w całości.

Pierwsza zimowa kąpiel wedle sprawdzonych reguł nie powinna być dłuższa niż 20-30 sekund. - Najgorsze jest pierwsze w życiu wejście do lodowatej wody - mówią. - Trzeba przełamać psychiczny opór przed nieznanym. Wypróbowaliśmy na sobie, że do wody najlepiej wejść zdecydowanie, bez zbędnego ociągania się. Wtedy, o dziwo, nie czuje się zimna. Zabawę tę zamierzamy kontynuować aż do wiosny.

Jak sami mówią, korzyści z zimowych kąpieli jest wiele. - Przede wszystkim to przyjemność, potem zahartowanie ciała - mówi Bartek Lewko. - Ja, po wyjsciu z wody, czuję się tak, jakbym wypił bardzo mocną kawę.

wues
Tygodnik Zamojski 18.01.2006

« wstecz   dalej »

Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Pogoda
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 1630601 odwiedzających

 
Góra Góra