|
Zamość: jest już koncepcja architektoniczna kina, które stanie przy ul. Odrodzenia Projekt nowego kina może zachwycić - nowoczesny obiekt, podświetlany nocą, z podziemnym parkingiem. Inwestycja będzie też „ładnie" kosztować. Na początku mówiło się, że pochłonie ok. 4,5 mln zł. Teraz okazało się, że to wydatek ponad 8 mln zł.
Koncepcję architektoniczną kina (wraz z badaniami geologicznymi zadanie pochłonęło ok. 30 tys. zł) opracowała firma Art Plus z Łodzi. Zaprojektowała dotąd osiem kin, np. w Rzeszowie. - Do zadania podszedłem bardzo ambitnie. Moja rodzina ma zamojskie korzenie - podkreśla Radosław Kurzyp, autor projektu. W miniony czwartek (26 stycznia) w Ratuszu, na posiedzeniu komisji budżetowej, zapoznał z projektem zamojskich radnych. Kino ma stanąć na miejskim gruncie, przy ul. Odrodzenia. Według projektanta, działka nie jest łatwa do zagospodarowania - jest nieduża, ponadto przebiega tędy magistrala ciepłownicza. Koncepcja zakłada, że w budynku będą trzy sale projektowe. W największej zmieści się 365 widzów, w średniej - 170, a w trzeciej - 100. W trzech salach, jeśli będzie taka potrzeba, można wyświetlać jednocześnie ten sam film. W największej sali znajdzie się scena przystosowana do prezentacji form teatralnych. W budynku będzie ponadto miejsce na bar, galerię sztuki, kawiarenkę internetową i pomieszczenia biurowe. Kino będzie miało podziemny parking na 60 miejsc. Dodatkowo na powierzchni zostanie wybudowany parking, na którym znajdzie się miejsce dla 29 pojazdów. Budynek będzie murowany, ale na elewacji zostaną położone aluminiowe panele. Nocą obiekt będzie podświetlony. Obecni na komisji budżetowej radni przyznali, że projekt budzi zachwyt, ale mieli też trochę uwag. Niektórzy z nich uważali, ze miasto powinno jednak zastanowić się nad inną lokalizacją takiego obiektu. Skoro działka jest mała i trzeba budować podziemny parking za ok. 1 mln zł, to może lepiej rozejrzeć się za większym gruntem i zrezygnować z tak dużego wydatku. Takie rozwiązanie proponował radny Ireneusz Godzisz (klub prawicy). Zwrócono również uwagę na niemałe koszty inwestycji. Tu akurat Andrzej Bubeła, dyr. kina "Stylowy", oświadczył, że samorząd będzie starał się o unijne pieniądze na tę inwestycję. Im szybciej rozpoczną się starania i zabiegi, tym większe szanse na pozyskanie kasy. Unijna dotacja może wynieść nawet do 85 proc. zadania. Gdyby pomysł nie został zaakceptowany, wówczas pozostaje najprawdopodobniej poszukiwanie prywatnego inwestora, który realizowałby inwestycję z samorządem do spółki.
maw Tygodnik Zamojski 01.02.2006 |