|
Strona 2 z 2 Rodacy pomogli
W kolegiacie w Żółkwi znów zagrały organy
Wielki dzień 25 września przeżyła kolegiata pw. św. Wawrzyńca w Żółkwi na Ukrainie. W świątyni zainstalowano organy.
Jeden z najpiękniejszych obiektów sakralnych II Rzeczypospolitej został zamknięty w roku 1946 i od tego czasu popadał w ruinę. Zwrócony został katolikom dopiero w roku 1990. Jego gospodarz, ksiądz proboszcz Bazyli Pawełko, przy wsparciu sponsorów i miejscowej społeczności katolickiej, czyni wszystko, aby kolegiata wróciła do dawnej świetności. Już teraz prezentuje się ona nader pięknie, chociaż wiele prac trzeba jeszcze wykonać.
Do minionej niedzieli na chórze była jedynie szafa po organach z przełomu XVIII i XIX wieku. Jednak tego dnia w świątyni zainstalowano instrument, ufundowany przez księdza prałata Antoniego Kopacza z Połanicy Zdroju. XIX-wieczny instrument sprowadzony został ze Szwajcarii. Ksiądz złożył ten dar jako wotum za uratowane życie. Powiedział o tym w trakcie mszy, koncelebrowanej przez lwowskiego metropolitę ks. kardynała Mariana Jaworskiego. W chwilę po poświęceniu daru, w kolegiacie zabrzmiała pierwszy raz od 60 lat muzyka organowa.
Po mszy kardynał Jaworski nie krył wzruszenia. - Pamiętam, jak ten kościół wyglądał w roku 1990. To, co teraz się dokonało, to są znaki Opatrzności Bożej - stwierdził. - Korzystając z okazji, pragnę pozdrowić Czytelników Tygodnika Zamojskiego, jak też mieszkańców pięknego Roztocza i całej Lubelszczyzny.
Txt/Fot - M.A. Stawecki Tygodnik Zamojski 28.09.2005
|