Gdy dwa lata temu po raz pierwszy zobaczyłem włochatkę - jedną z najmniejszych sów występujących w Polsce, byłem ogromnie zaskoczony zarówno jej komicznym wyglądem, jak i bardzo małą płochliwością. Wielkością zbliżona do niewielkiego gołębia, posiada stosunkowo dużą i kanciastą głowę, żółte oczy i biatoszarą szlarę z czarnym obrzeżem. Ma również wyjątkowo gęste upierzenie. Gdy delikatnie podrapałem w pień drzewa naśladując wspinającą się kunę - największego wroga wtochatki, na chwilę wyjrzała z otworu budki lęgowej. Oceniła, że nie stanowię dla niej zagrożenia, po czym spokojnie schowała głowę. Innym razem odpoczywała za dnia na gałęzi sosny. Zbliżyłem się do niej na odległość nie przekraczającą półtora metra. Bez specjalnego niepokoju obserwowała moje poczynania, a kiedy usadowiłem się na gałęziach sąsiedniego drzewa i zacząłem robić zdjęcia leniwie odwróciła głowę w przeciwną stronę. Dopiero wieczorem stała się bardziej ruchliwa, by tuż przed zachodem słońca wyruszyć na łowy. Włochatka jest typowym nocnym drapieżnikiem. Poluje przede wszystkim na nornikowate przesiadując na gałęziach drzew kilka metrów nad ziemią. Miejsce występowania tych sów to stare lasy bukowe z fragmentami świerkowymi lub wysokopienne drzewostany sosnowe. Istotnym elementem rewiru są otwarte przestrzenie takie jak śródleśne łąki lub zręby, gdzie ptaki te chętnie polują. Włochatka, którą fotografowałem prawie zawsze latała na łowy w kierunku niewielkiego bagienka, by po kilkudziesięciu minutach wrócić z ofiarą w dziobie. Niezbędne są też wiekowe drzewa za starymi dziuplami po dzięciole czarnym. Stanowią one idealne rozmiarowo miejsce do zniesienia jaj. W terenie, gdzie na przełomie marca i kwietnia nocą słychać głos samca a brakuje drzew z dziuplami, warto powiesić odpowiednią budkę lęgową gdyż są one chętnie zasiedlane. Liczebność Wtochatki w Polsce oraz zasięg lęgowisk jest wciąż stosunkowo słabo poznana. Główne tereny występowania to Karpaty i Sudety a także północ i północny wschód kraju. Na Lubclszczyźnie wykryto około 15 terytoriów położonych w Puszczy Solskiej, na Roztoczu i w Lasach Sobiborskich. W kilku przypadkach odnaleziono zajętą dziuplę, a w 2004 roku w jednej z budek wykluło się pięć piskląt. Największym zagrożeniem dla włochatek jest redukcja powierzchni starych drzewostanów, które zamieszkują razem z dzięciołem czarnym wykorzystując jego dziuple. Drugim niekorzystnym czynnikiem jest fragmentacja lasów. Największe krajowe populacje występują w lasach, których powierzchnia przekracza kilkaset kilometrów kwadratowych.
Zdjęcia i tekst: Rafał Siek
Przyroda polska Nr 10 październik 2006
|