Strona główna arrow Archiwum Nowości arrow Dusza Śpiewa
| sobota, 24 październikaa 2026| Imieniny obchodzą: Marty, Marcina, Rafała|
 
 

Lokalna Organizacja Turystyczna ROZTOCZE

Turystyka
Informacja turystyczna
Noclegi
Noclegi -rezerwacje (cały świat)
Agroturystyka
Gastronomia
Szlaki rowerowe
Szlaki piesze
Spływy kajakowe
Stadniny koni
Ścieżki Edukacyjne
Rozkłady Kolej, PKS, BUS
Biura turystyczne
Organizacje
Grupa PGR
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Z poradnika grafomana
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Advertisement
Aktualności
Dusza Śpiewa Drukuj
I Zamojski Festiwal im. Marka Grechuty.
- Chcę to zrobić bardzo skromnie – zapowiadał tuż przed rozpoczęciem I Zamojskiego Festiwalu im. Marka Grechuty Feridun Erol, reżyser koncertów. – Skromnie, bo to festiwal poświęcony pamięci Grechuty. Nie jest to pogrzeb, ale w każdym razie rzecz poważna. Orkiestra Wicherka, chóry – może to trochę napuszone i kantatowe, ale świadomie idziemy w tym kierunku.

Feridun Erol (na co dzień wzięty reżyser telewizyjny) nie ukrywał, że wcale go nie martwi fakt, iż do Zamościa nie mógł przyjechać Jan Kanty Pawluśkiewicz, zabrakło też Grzegorza Turnaua. - Nie ma więc Krakowa. Marek urodził się w Zamościu, ale całe życie spędził właśnie tam. A krakowscy przyjaciele Marka robią z koncertów jemu poświęconych widowiska, czasem wręcz barokowe. Nasz koncert będzie bez migotek - zapowiadał, nie ukrywając też, że i jego związki z Zamościem są bardzo silne. Urodził się we Włodawie, ale jego dwaj bracia już w Zamościu, a cała rodzina spędziła tu kilkanaście lat. - W Zamościu uczyłem się do piątej klasy podstawówki, najpierw w "mickiewiczówce", skąd mnie wyrzucono, a potem w "ćwiczeniówce". Oglądam te szkoły dzisiaj i się wzruszam, bo to moje dzieciństwo. Zamość wydawał mi się wtedy taki wielki - wspomina Feridun Erol.

W Zamościu taka impreza musiała wzbudzić emocje - tłumnie było więc na koncercie największych przebojów Grechuty i na odsłonięciu tablicy wmurowanej w ścianę kamienicy przy ul. Grodzkiej 7, w której się urodził. Ale piosenki artysty przeżywają chyba swoją drugą młodość, a moda na ich słuchanie wraca.

- Ja się temu wcale nie dziwię, i to z kilku powodów - mówi Magda Umer, przyjaciółka artysty, która prowadziła zamojski koncert. - Marek na pewno wyprzedzał swoją epokę. Teraz twórczość tego typu jest w zaniku, nie da się stworzyć niczego nowego, bo w zalewie piosenek na żenującym poziomie, nie ma szans na przebicie się. Jeśli więc ktoś łaknie czegoś delikatniejszego i piękniejszego, Marek jest tego kompilacją. My wychowywaliśmy się w nadzwyczajnych latach, na Kabarecie Starszych Panów, Osieckiej, Młynarskim. Dla Marka wielkim wzorem była Ewa Demarczyk.

Magda Umer wspomina, że sama zakochała się w Marku Grechucie od pierwszego wejrzenia, jako uczennica XI klasy. - Bo wtedy zobaczyłam go pierwszy raz w telewizji. Po prostu oniemiałam, choć nie był w moim typie. A kiedy pojechałam w 1969 r. na Famę, zachowałam się jak mężczyzna. Podeszłam do niego z kwiatkiem i wyznałam mu swoje uczucia. Co nie znaczy, że chciałam z nim iść przez życie. To było uczucie artystyczne. Rzeczywiście byłam zakochana w tym, co robi i co daje ludziom.

W obydwu koncertach zamojskiego festiwalu (jazzowym i największych przebojów Grechuty z udziałem Hanny Banaszak, Ewy Bem, Jacka Borkowskiego, Stanisława Soyki, Sambora Dudzińskiego i zespołu VOX z zespołem ONI) wykonawcom towarzyszyła Polska Orkiestra Włościańska im. Karola Namysłowskiego. - Przełożenie piosenek Grechuty na język orkiestry symfonicznej było trudnym zadaniem. Pracowaliśmy nad tym już od marca - przyznaje Tadeusz Wicherek, dyrektor orkiestry oraz dyrektor artystyczny i muzyczny festiwalu. - Jest on artystą tak charakterystycznym, że trudno tę charakterystyczność przenieść na inną estetykę.

Anna Rudy


Tygodnik Zamojski
12 wrzesień 2007
Nr 37


« wstecz   dalej »

Biuro Turystyczne QUAND - wycieczki na Ukrainę, po Roztoczu

roztocze sklep księgarnia mapy przewodniki ukraina lwów

Pogoda na Roztoczu
Informacja Tur.

Współpraca

Roztocze na FB
Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 12828107 odwiedzających
 
Góra Góra