Czy znajdą się pieniądze na remont płaskorzeźby? Wystarczył jeden telefon. Pracownicy zamojskiej delegatury Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego szybko zmyli napisy na sgraffito zdobiącym całą frontalną ścianę jego siedziby. Jednak z usunięciem zacieków nie będzie już tak łatwo.

Andrzej Lubczyk, szef delegatury LUW w Zamościu, oczywiście wie o tym, że całą zewnętrzną ścianę sali konferencyjnej urzędu zdobi rodzaj płaskorzeźby, przedstawiającej mapę powiatu, ozdobioną grupami symbolicznych postaci - muzykantów, żniwiarek, a także motywami roślinnymi. Kto ją wykonał, kiedy - tego nie udało się jednak wyjaśnić. - Nie zachowała się żadna dokumentacja. Pytałem pracowników, ale nikt nic nie wie - przyznał kierownik Lubczyk. Z pomocą w wyjaśnieniu zagadki przyszedł Andrzej Kędziora, dyrektor Archiwum Państwowego w Zamościu. (ar) Pełna wersja tekstu znajduje się w wydaniu TZ nr 50 z dnia 12 grudnia 2007 r.
|