Co czwarty kilogram mąki, kaszy czy ryżu rozprowadza wśród najbiedniejszych Polski Komitet Opieki Społecznej. To najstarsza i największa organizacja charytatywna w Polsce, od 50 lat zajmująca się pomocą najbardziej potrzebującym rodzinom.
Organizuje Wigilie, choinki dla dzieci, śniadania wielkanocne, Dzień Dziecka, kolonie letnie dla najmłodszych. Aby zebrać dodatkowe fundusze, zaprasza znanych artystów. Dochód z tych koncertów i spektakli przeznacza także na pomoc potrzebujących (transport żywności, zakup sprzętu rehabilitacyjnego, pomoc rodzinom popegeerowskim). Np. dochód z ubiegłorocznego spektaklu „Skrzypek na dachu" wyniósł 30 tys. zł.
Od trzech lat PKPS uczestniczy w programie PEAD, czyli dostarczanie żywności dla najuboższej ludności UE.
- Jesteśmy, chyba tylko poza Rumunią, najbiedniejszym rejonem UE. Z roku na rok Europa przekazuje nam coraz więcej artykułów spożywczych - mówi Alfred Szwajkowski z zarządu rejonowego PKPS w Zamościu. - Są więc coraz większe możliwości uzyskania pomocy. Rośnie także liczba rodzin, które tej pomocy potrzebują.
Właśnie trzy lata temu lubelski oddział PKPS zaczął tworzyć struktury regionalne. Najpierw powstał oddział w Zamościu (ul. Brzozowa 26 a), rok temu w Tomaszowie Lub. (ul. Lwowska 40), Lubyczy Królewskiej i w Ulhówku, niedawno w Hrubieszowie.
Do najbardziej potrzebujących (typowanych przez pracowników Gminnych Ośrodków Pomocy Społecznej) trafia mleko UHT, makaron, cukier, kasza jęczmienna, mąka, ser topiony i żółty, także płatki kukurydziane. Z darów korzystają podopieczni ośrodków pomocy społecznej, domów dziecka, noclegowni, świetlic środowiskowych, domów samotnej matki. Pomoc trafia również do rodzin popegeerowskich i osób starszych.
her
Pełna wersja tekstu znajduje się w wydaniu TZ nr 51 (wydanie świąteczne) z dnia 19 grudnia 2007 r.