|
Pochodzący z Czerniczyna artysta, po latach spędzonych w Warszawie i USA, trafił do Sitańca-Błonia.
82–letni Stanisław Paweł Pyra (PIRO), rysownik, rzeźbiarz, złotnik i poeta, w ramach cyklu Podwieczorki Czwartkowe spotkał się w Zamojskim Domu Kultury z młodzieżą. Opowiadał o swoich pasjach i prezentował rysunki.  Stanisław Paweł Pyra (PIRO) urodził się w 1925 r. w Czerniczynie pod Hrubieszowem. Ukończył tam szkołę podstawową, a potem jedną klasę Gimnazjum im. Stanisława Staszica w Hrubieszowie i dwie klasy Polskiej Szkoły Handlowej w Hrubieszowie. Studiował na Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR. Od roku 1964 r. zajmuje się metaloplastyką, złotnictwem, rysunkiem, malarstwem, grafiką, rzeźbą i poezją. Wykonał kilkanaście tysięcy rysunków, kilkaset obrazów i rzeźb. - Z Ziemią Hrubieszowską byłem związany do 1945 r. To są moje rodzinne strony - mówi artysta. - Po wojnie wyjechałem najpierw do Lublina, a potem do Warszawy, gdzie mieszkałem do 1997 r. Potem mieszkałam w USA, Ciechocinku, aż w końcu przyjechałem w gościnę do brata Janka. Razem zamierzamy otworzyć tu studio złotnicze. au Pełna wersja tekstu znajduje się w wydaniu TZ nr 52 z dnia 27 grudnia 2007 r.
|