Strona główna arrow Archiwum Nowości arrow Oczko do oczka
| piątek, 16 maja 2008| Imieniny obchodzą: Andrzej, Małgorzata, Wieńczysław|
 
 
Galeria
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Turystyka
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Kolporter RSS
Advertisement
Aktualności
Oczko do oczka Drukuj
Misterna robota pochłania go bez reszty. Z zapałek potrafi zrobić bożonarodzeniowe szopki, studnie, karuzele, a nawet boazerię. Teraz zmienił materiał.
200 godzin potrzebował Paweł Horembała z Zamościa (35 l.), by kilkanaście kilogramów drutu przerobić na średniowieczną kolczugę i rycerski czepiec. Teraz z niemałą satysfakcją prezentuje swoje dzieło.



- Zużyłem piętnaście kilogramów drutu. Produkcja kosztowała mnie ok. 300 zł. Kolczuga i czepiec, wykonane na wzór tych średniowiecznych, powstały z drutu stalowego, który powleczono miedzią, by nie rdzewiał. Do pracy nad kolczugą przystąpiłem przed Bożym Narodzeniem. Czasami siedziałem nad nią do północy, a nawet dłużej - opowiada Horembała.
Najpierw z małych kawałów formował ręcznie kółeczka, o średnicy 1 cm, a następnie łączył je ze sobą, by powstał określony splot. A tych jest wiele rodzajów, mogą być gęste lub luźne. - Ja wybrałem taki, w którym o jedno oczko zazębia się cztery kółeczka - wyjaśnia. Samodzielnie uszył też pikowaną derkę z zielonego płótna, którą zakłada się na kolczugę.
By nosić cały strój, trzeba mieć nie lada krzepę. Kolczuga, wraz z czepcem, waży piętnaście kilogramów.

- Te starsze były jeszcze cięższe, miały nawet 20 kg. Później robiono lżejsze. Np. ta, którą ja wkładam na pokazy, czyli XVII-wieczna, waży niecałe 10 kg. Można w niej długo walczyć. Ciężar rozkłada się równomiernie. Wytrzymałbym w takim stroju nawet kilkanaście godzin - mówi Grzegorz Urbański z Zamościa, prezes Zamojskiego Bractwa Rycerskiego.

Paweł Horembała założył sobie, że zrobi ok. dziesięciu kolczug i to z różnych okresów. Zdobył już wzory. Pomógł mu w tym szwagier, który jest historykiem. Sporo informacji można też znaleźć w internecie.

Magdalena Wójtowicz   


Pełna wersja tekstu znajduje się w wydaniu TZ nr 9 z dnia 27 lutego 2008 r.
« wstecz   dalej »

Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Pogoda
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 1361218 odwiedzających

 
Góra Góra