|
Tabor z lirą i suką - Muzyka wędrowna w Szczebrzeszynie |
|
|
Jeśli ktoś nie wie, jak wygląda lira korbowa albo suka biłgorajska - koniecznie musi wybrać się do Szczebrzeszyna. W najbliższy weekend (3 sierpnia) rozpoczyna się tam festiwal niestylizowanej muzyki tradycyjnej “Tabor”.
 Taborowa jurta stanie między synagogą a cerkwią. Szczebrzeszyński Tabor poświęcony będzie "muzyce wędrownej". Organizatorzy chcą odkryć na nowo dla uczestników dawne instrumenty: lirę korbową i sukę biłgorajską, a także śpiew (w tym także męski śpiew zespołowy). Wieczory wypełnią, poza zwyczajowymi potańcówkami i pograjkami, specjalne koncerty, w których razem z wiejskimi artystami roztoczańskimi zaprezentują się "muzycy gościńca" z różnych stron Polski, dla których tradycja jest ważnym elementem poszukiwań osobistego stylu. Dwa wieczory poświęcone będą muzyce ukraińskiej i wołoskiej.
Uczestnicy festiwalu przyjadą do Szczebrzeszyna w niedzielę 3 sierpnia. Tego dnia o 19.00 otwarte zostaną dwie wystawy: starych zabawek ze zbiorów Katarzyny Szurman i fotograficzna "Muzykanci ze wsi Niebo" (ze zbiorów Instytutu Sztuki PAN). Od poniedziałku do soboty (4-9 sierpnia) 70 osób, które zgłosiły chęć poznawania tradycji, będzie uczestniczyć w warsztatach śpiewaczych (także pieśni ukraińskich), tańca - poznają tańce polskie, tańce wołoskie, instrumentalnych (gra na lirze korbowej polskiej i suce biłgorajskiej). MaMaz
Pełna wersja tekstu znajduje się w wydaniu TZ nr 31 z dnia 30 lipca 2008 r.
|