|
Dominikanie w Krasnobrodzie (1664-1864). Z dziejów kościoła i klasztoru |
|
|
Dominikanie w Krasnobrodzie (1664-1864). Z dziejów kościoła i klasztoru autor: Mieczysław Kościński wydawca: Polihymnia
Autor, niegdyś znany dziennikarz zajmujący się m.in. regionalizmem, ma na koncie już osiem książek o swoim rodzinnym Krasnobrodzie. Historia dominikanów w Krasnobrodzie jest dla Mieczysława Kościńskiego okazją do przypomnienia historii tutejszej parafii, której dzieje najpierw przyniosły miastu „sławę heretycką", a potem opromieniły Krasnobród sławą miejsca cudami słynącego. Bo historia parafii zaczyna się w II połowie XVI wieku, ale już w XVI wieku właścicielami Kras-nobrodu zostali kalwini, czyniąc z miasta tak silny ośrodek kalwinizmu, że właśnie tu obradowały synody kalwińskie. Katolicyzm powrócił tu po stu latach, a w 1664 roku Jan Zamoyski powierzył tutejszy kościół dominikanom. Wzniesienie świątyni wiąże się z cudami, które ponoć trwają do dzisiaj . Część tych cudów (mianowicie z lat 1644-1750) spisał ojciec Jacek Majewski w księdze „Pustynia w ray zamieniona". A wszystko zacząć się miało, kiedy w lesie pod Krasnobrodem 5 sierpnia 1640 roku choremu na „opętanie" 24-letniemu Jakubowi Ruszczykowi objawiła się Matka Boska i powiedziała: „Postaw tu figurę, albowiem tu będzie się chwała Syna mego odprawiała...". Kto do Krasnobrodu zawędruje, na pewno trafi do oryginalnej figury z napisem: „Tu Jakub Ruszczyk opętany lat 24 usłyszał głos pański...". Cóż jeszcze cudownego się działo i dzieje? W historię kościoła pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny wpisała się nie byle jak Marysieńka Sobieska. Kiedy tu ozdrawiała, kazała wznieść świątynię murowaną. Sprowadzeni w 1664 roku dominikanie byli w Krasnobrodzie 200 lat. Ich ślady stanowią pamiątkę i atrakcję, możnaje zobaczyć w muzeum przy kościele i klasztorze. Upamiętniono uczniów św. Dominika i w ten jeszcze sposób, że wieś Ruskie (dawne dobra zakonu, po których tu ani śladu) po wojnie nazwano Dominikanówką.
Grzegorz Józefczuk Gazeta Wyborcza - Lublin 12.09.2008
|