|
Kontrowersyjna wystawa w Galerii Fotografii „Ratusz” Do końca lutego w zamojskiej Galerii Fotografii "Ratusz" można oglądać wystawę "Zamość nieromantyczny". Jej autorem jest Andrzej Pogudz.
Na ekspozycji prezentowanych jest ok. 50 fotografii. Autor (rocznik 1972, absolwent dziennikarstwa i historii krakowskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej, uczy historii w II LO ) nad cyklem "Zamość nieromantyczny" pracował aż 4 lata. W tym czasie powstało ok. 70 fotografii. Nie wszystkie trafiły na wystawę, zarówno ze względu na ograniczoną ilość miejsca w galerii, jak i fakt, że sam Andrzej Pogudź uznał, iż niektóre ujęcia powielają się. Prezentowane fotografie ukazują "Padwę Północy" zupełnie inną niż ta, która jawi się nam z folderów przygotowywanych z myślą o turystach. Ba, obecni na wernisażu rodowici zamościanie dopytywali autora, czy te wszystkie miejsca rzeczywiście znajdują się w ich mieście. A "te miejsca" to obskurne podwórka, odrapane lub pękające mury kamienic, tynk osypujący się ze ścian. Takie ujęcie tematu nie wszystkim przypadło do gustu, o czym można było się przekonać, czytając wypowiedzi oburzonych zamościan, zamieszczane na forach internetowych. Tymczasem Andrzej Pogudz zapewnia, że nie miał zamiaru nikogo obrazić. - Jestem lokalnym patriotą. Ja też dostrzegam pewne pozytywne zmiany, które tu zachodzą, ale czasem wydają mi się one zbyt wolne albo wręcz iluzoryczne. Weźmy choćby przykład „Centralki” – pięknie odnowionej na zewnątrz, za to „straszącej” podwórkiem – mówi autor. - Mijają lata, ale nasze podwórka się nie zmieniają lub zmieniają zbyt wolno. Nawet jeśli robimy sporo dla kamieniczek, to trzeba zapytać, czy istnieje jakaś długofalowa polityka kulturalna, która mogłaby nadać temu miastu wyraziste oblicze. Czy istnieje polityka skierowana w stronę młodzieży, tak by zachęcić ją do pozostania w rodzinnym mieście? Czy są imprezy i inne atrakcje, które przyciągnęłyby turystów i zatrzymały w Zamościu dłużej niż jeden dzień? Nie zamierzam nikogo obrażać, chciałem tylko pokazać rzeczywistość i zachęcić do myślenia.
tom Tygodnik Zamojski 15.02.2006 |