|
Jak student odwdzięczył się dzieciom z Ulowa
Wielką paczkę pełną zabawek i przyborów szkolnych otrzymali uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Ulowie (gm. Tomaszów Lubelski). Od kogo? To była niespodzianka.
Wszystko zaczęło się od Tomka Barteckiego, studenta archeologii UMCS, który bywał w Ulowie podczas wykopalisk. W pobliżu szkoły odkryto osadę i cmentarzysko Herulów, germańskiego ludu zamieszkującego te okolice w VI wieku. Studenci pracowali na wykopaliskach, mieszkali w miejscowej szkole. Zaprzyjaźnili się z dziećmi i mieszkańcami wioski. - Wielokrotnie nam o tym mówili, dziękowali, choć dla nas był to normalny gest. Cieszyliśmy się, że dzięki odkryciom i studentom promowana jest nasza miejscowość. Niczego nie oczekiwaliśmy w zamian - mówi Alina Wacko, dyrektor SP w Ulowie. Tymczasem w ubiegłym tygodniu do szkoły przyjechali Janina i Józef Barteccy, rodzice studenta-archeologa. Przywieźli upominki. Ich córka Małgorzata Bartecka podczas świąt wielkanocnych wychodziła za mąż. Jej ślub odbywał się w Gliwicach. Wraz z mężem Tomaszem Hnatków młoda para postanowiła, że zamiast kwiatów goście będą przynosić zabawki i przybory szkolne. Brat pani Małgosi podpowiedział, by zebrane podczas wesela upominki wysłać do szkoły w Ulowie. - To była dla nas, dla dzieci i rodziców ogromna niespodzianka – mówi Alina Wacko. – Chcemy nowożeńcom bardzo serdecznie podziękować za ten upominek i za gest. Życzymy im wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. her Tygodnik Zamojski
|