Strona główna arrow Archiwum Nowości arrow MIASTO JAK GALERIA
| niedziela, 20 lipca 2008| Imieniny obchodzą: Czesław, Hieronim, Fryderyk|
 
 
Galeria
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Turystyka
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Kolporter RSS
Advertisement
Aktualności
MIASTO JAK GALERIA Drukuj
Artyści z całego świata w Zamościu
Miało ich przyjechać 40, było niewielu mniej, bo 38. Awangardowi artyści-plastycy z różnych kontynentów, reprezentujący kilka pokoleń twórców, przez kilka dni gościli w Zamościu.


Przyciągnęła ich tu Międzynarodowa Wystawa Sztuki Współczesnej „Miasto idealne - Miasta niewidzialne", której „szczyt" przypadł na 17-18 czerwca.
- Cieszę się, że w Polsce można podobną wystawę zorganizować także poza największymi ośrodkami. Zamość leży w bardzo interesującym rejonie, choć trochę zapomnianym. Sama impreza jest bardzo ciekawa, a reakcje ludzi raczej pozytywne. Wiele osób interesowało się tym, co robię. Sporo sądziło, że przygotowuję... ołtarz na uroczystości Bożego Ciała - opowiada słynny polski twórca Mirosław Bałka, autor instalacji „Witamy", zlokalizowanej naprzeciw Placu Stefanidesa.
Nie wszyscy artyści mogli od razu liczyć na tak życzliwe przyjęcie mieszkańców, jak pan Mirosław. Ci, którym przyszło pracować na podwórkach Starego Miasta, zrazu zostali potraktowani jak intruzi. - Ale w trakcie tworzenia, sytuacja zmieniła się tak dalece, że zyskali całkowitą sympatię mieszkańców. Gdzie się nie ruszyli, podążała za nimi gromadka dzieci. W efekcie zostawiają tu nie tylko swoje dzieła, ale i przyjaciół - stwierdził jeden z pomysłodawców i kuratorów wystawy Markus Richter.
Bodaj nieszczęśliwą osobą była Anda Rottenberg, krytyk i historyk sztuki, która już 15 lat temu zakochała się w Zamościu i od tej pory zabiegała o zorganizowanie u nas tego typu imprezy. W końcu udało jej się zyskać przychylność kilku instytucji, w tym Instytutu A. Mickiewicza i oczywiście władz miasta.
Dzieła stworzone z myślą o wystawie „Miasto idealne” można oglądać w Biurze Wystaw Artystycznych – Galerii Zamojskiej (tu także przygotowano prezentację dorobku zamojskiego środowiska plastycznego), Muzeum Zamojskim czy synagodze, ale przede wszystkim w plenerach zamojskich. Niektóre (np. wspomniane „Witamy” Bałki), w trzeciej dekadzie sierpnia zostaną przewiezione do Poczdamu, gdzie odbędzie się druga część imprezy. Autorzy innych wykonali je z myślą wyłącznie o Zamościu – mowa tu o np. „Kolumbarium” Lucasa Langleta (podwórko przy ul. Grodzkiej), piramidzie Colina Ardleya, stojącej na Rynku Wielkim czy instalacji Danieli Brahm, naprzeciw Akademii Zamojskiej, pieszczotliwie nazywanej już przez mieszkańców miasta „gołębnikiem”. Początkowo wydarzenie w Zamościu zapowiadano jako biennale. Jednak w końcu organizatorzy postanowili odstąpić od cyklu 2-letniego. Dziś wiadomo jedynie, że w przyszłości imprezy tego typu będą organizowane właśnie u nas. Jak często, to się dopiero okaże.
Tymczasem niewiele zabrakło, by w poniedziałek wieczorem spłonęła piramida. Jeden z podświetlających ją halogenów znajdował się za blisko deski. Podgrzał ją tak mocno, że zapaliło się drewno. Na szczęście dym został szybko dostrzeżony przez strażników miejskich, którzy ugasili ogień. Skończyło się na lekko nadpalonej desce, jednak gdyby zagrożenie zostało dostrzeżone kilka minut później, z konstrukcji zostałby prawdopodobnie tylko popiół.

tom
Tygodnik Zamojski 21.06.2006

« wstecz   dalej »

Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Pogoda
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 1546339 odwiedzających

 
Góra Góra