Strona główna arrow Wydawnictwa
| czwartek, 29 październikaa 2026| Imieniny obchodzą: Wioletty, Serafina, Felicjana|
 
 

Lokalna Organizacja Turystyczna ROZTOCZE

Turystyka
Informacja turystyczna
Noclegi
Noclegi -rezerwacje (cały świat)
Agroturystyka
Gastronomia
Szlaki rowerowe
Szlaki piesze
Spływy kajakowe
Stadniny koni
Ścieżki Edukacyjne
Rozkłady Kolej, PKS, BUS
Biura turystyczne
Organizacje
Grupa PGR
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Z poradnika grafomana
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Advertisement
Bobrują na potęgę! Drukuj
Zamojszczyzna. Bobry i wydry staną się niebawem naszym znakiem firmowym. Z roku na rok ich przybywa
Jedni się nimi promują, drudzy z nimi walczą. Bobry i wydry są magnesem na turystów, ale potrafią też wyrządzić wiele szkód. Na Zamojszczyźnie mnożą się na potęgę. Są utrapieniem właścicieli stawów hodowlanych i urzędników.
Nad zalewem we Frampolu bobry pojawiły się jesienią. Nie wiadomo skąd.

Wybudowały kilka tam i wydrążyły w groblach przemyślny system podziemnych korytarzy. W 5-hektarowym zbiorniku zaczęło ubywać wody. Wypływała dziurami w groblach. Groziło to ich przerwaniem i zalaniem pobliskiego Cacalina. Szkody zauważyli okoliczni wędkarze. Zaalarmowali władze Frampola oraz Wydział Ochrony Środowiska Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.
- Rozerwaliśmy mocne konstrukcje wykonane przez bobry m.in. z grubych gałęzi, mułu i trawy - tłumaczy Kazimierz Karczmarzyk, przewodniczący zarządu spółki dla Zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej we Frampolu. - Musieliśmy do tego użyć pił spalinowych. Wał został wzmocniony 30 wywrotkami ziemi. Zostały nam jeszcze do zalatania dwie dziury w grobli. Bitwę wygraliśmy.
Ile bobrów jest we Frampolu? - Kto to wie - zastanawia się przewodniczący. - Widziałem tylko jednego. Bobry są dla nas utrapieniem.
Bobry niszczą groble i drzewostan, a wydry, których także ostatnio nie brakuje, mogą zjeść nawet do 3 kg karpi dziennie. Są utrapieniem m.in. byłego dyrektora Gospodarstwa Rybackiego w Topornicy, właściciela ok. 80-arowego stawu.
- Te zwierzaki są plagą - denerwuje się Kazimierz Grabowski. - Od kilku lat mnożą się na potęgę. Trudno z nimi walczyć.
W Gospodarstwie Rybackim w Topornicy bobry kilka lat temu przerwały groblę na jednym ze stawów. Wydry natomiast zjadają tam nawet do kilka proc. karpi i ich narybku rocznie. Właściciele stawów hodowlanych nie przyglądają się bezczynnie szkodom. Budują wokół zbiorników wodnych zasieki: stawiają płoty, wbiją w ziemie rzędy pali i sadzą kolczaste krzewy.
Nie wszyscy jednak walczą ze zwierzakami. W Górecku Kościelnym wytyczono specjalną trasę, która wiedzie wprost do przemyślnych tam urządzonych przez bobry w pobliskim lesie. Ustawiono na niej drogowskazy, kładki i postawiono ławeczki. Bobry spiętrzyły wodę na rzece, dzięki czemu powstały tam malownicze jeziorka. Trasa cieszy się dużym powodzeniem. - Konstrukcje wykonane przez bobry są imponujące - mówi Andrzej Gwiazdowski z Zamościa, który przedwczoraj był na trasie pierwszy raz. - To jest atrakcja.

Bogdan Nowak
Dziennik Wschodni 27.06.2006

« wstecz   dalej »

Biuro Turystyczne QUAND - wycieczki na Ukrainę, po Roztoczu

roztocze sklep księgarnia mapy przewodniki ukraina lwów

Pogoda na Roztoczu
Informacja Tur.

Współpraca

Roztocze na FB
Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 12841629 odwiedzających
 
Góra Góra