Strona główna arrow Archiwum Nowości arrow TAŃCZĄCY Z HORPYNĄ
| piątek, 21 listopada 2008| Imieniny obchodzą: Albert, Janusz, Konrad|
 
 
Galeria
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Turystyka
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Kolporter RSS
Advertisement
Sylwester we Lwowie
Aktualności
TAŃCZĄCY Z HORPYNĄ Drukuj
IV Zamojskie Spotkania Kultur
W Zamościu miniony weekend upłynął pod znakiem znakomitej muzyki. W ciągu trzech dni rozbrzmiewały pieśni żydowskie i ormiańskie oraz ukraiński folk.
1911.jpgPodczas IV Zamojskich Spotkań Kultur można było przekonać się, jak bardzo zamościanie lubią muzykę żydowską. Zarówno gdy występowała Elena Rutkowska z zespołem („Rosyjskie i żydowskie sentymenty kresowych miasteczek"), jak i podczas koncertu zespołu Quartet Klezmer Trio, w zamojskiej synagodze zabrakło miejsc siedzących. Program imprezy, z założenia mającej przybliżać kulturę, obyczaje i historię nacji zamieszkujących niegdyś Zamość, uzupełniły występy Amalya'y Sahakyan i zespołu Horpyna. Od kilkunastu lat mieszkająca w Polsce Sahakyan nazywana jest „ormiańską Tiną Turner". W Zamościu gościła już po raz drugi. Gdy wykonywała renesansowe pieśni ormiańskie wielu słuchaczom zapewne przechodziły ciarki po plecach, bo siły i skali głosu mogłoby pozazdrościć jej wiele pieśniarek, łącznie ze wspomnianą Turner. Jednak przytłaczająca część repertuaru tego koncertu nasuwa wniosek, że we współczesnej Armenii dominującym nurtem jest... disco polo (a może to tylko „polskie wpływy" w dorobku artystki?). Nawet tak swojskie klimaty nie porwały niezbyt licznej widowni do tańca, mimo wielu zachęt.
Do tańca nie potrafiła namówić zamościan także olsztyńska (choć złożona z muzyków ukraińskich) formacja Horpyna. Bez przesady można stwierdzić, że to był rewelacyjny koncert. Ukraińskie dumki w rockowych aranżacjach „powalały" energią i dynamiką. Pod sceną pląsał jednak tylko jeden starszy pan. Jako że jednak miał momentami problemy z utrzymaniem równowagi, został odprowadzony na bok przez strażników miejskich. „Zabraliście nam jedynego tańczącego w Zamościu. Oddajcie go albo sami zatańczcie" - protestowali muzycy. Funkcjonariusze chyba nie byli tego dnia usposobieni „tanecznie", więc po pewnym czasie „jedyny tańczący" powrócił pod scenę. Niestety, do końca tego znakomitego koncertu nie dotrwał.

Uzupełnieniem programu Spotkań jest wystawa otwarta w Muzeum „Arsenał”: „Narzędzia walki, narzędzia wojny. Żołnierska broń ręczna od XVI do XX w. Inspiracje i wpływy włoskie w polskiej sztuce wojennej XVI-XVII w.”

tom
Tygodnik Zamojski 05.07.2006

« wstecz   dalej »

Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Pogoda
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 1900270 odwiedzających

 
Góra Góra