Strona główna
| piątek, 23 październikaa 2026| Imieniny obchodzą: Marleny, Edwarda, Seweryna|
 
 

Lokalna Organizacja Turystyczna ROZTOCZE

Turystyka
Informacja turystyczna
Noclegi
Noclegi -rezerwacje (cały świat)
Agroturystyka
Gastronomia
Szlaki rowerowe
Szlaki piesze
Spływy kajakowe
Stadniny koni
Ścieżki Edukacyjne
Rozkłady Kolej, PKS, BUS
Biura turystyczne
Organizacje
Grupa PGR
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Z poradnika grafomana
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Advertisement
Niezapomniany Komarów Drukuj
komarow.jpgKto dziś może o tym opowiedzieć? Niewielu. Za kilka lat pewnie nie będzie nikogo. Świat dawnego Komarowa opisały na ponad 200 stronach dwie miejscowe nauczycielki, Anna Wojda i Beata Biszczan, autorki książki „Komarów. Ocalić od zapomnienia".
- Nie jesteśmy dziennikarkami ani pisarkami. Napisałyśmy tę książkę najlepiej jak potrafiłyśmy, w trosce o młode pokolenie mieszkańców naszej miejscowości - mówi Anna Wojda.
Książka wydana zaledwie kilkanaście dni temu jest kontynuacją pozycji wydanej trzy lata temu pod tym samym tytułem. Wtedy tak spodobała się mieszkańcom Komarowa, że autorki musiały dodrukować więcej egzemplarzy. Tymczasem z całej Polski zaczęły napływać dokumenty, pamiętniki, listy i fotografie osób związanych z Komarowem. Nauczycielki postanowiły napisać kolejną książkę.
- Skupiłyśmy się przede wszystkim na relacjach słownych ostatnich świadków odchodzącego w zapomnienie Komarowa - wyjaśnia Anna Wojda.
Atutem książki są też fotografie wydobyte z prywatnych albumów (m.in. fotografie żydowskiego miasteczka ze zbiorów Morrisa Trosta z Frankfurtu nad Menem i Klaudio Lecermana z Buenos Aires). Można w niej przeczytać o pradziejach miasteczka, historii parafii, szkolnictwa i służby zdrowia, o tragedii ostatniej wojny oraz o wojnie polsko-bolszewickiej z 1920 r.
Mieszkał w latach 1905-1909 w Komarowie ks. Stanisław Furmanik, żarliwy patriota. Moskale zwracali baczną uwagę na jego poczynania. Ksiądz się tym nie przejmował i po każdej mszy intonował: „Boże coś Polskę". A 15 sierpnia 1905 r. w intencji odzyskania niepodległości przez ojczyznę wyruszył z wiernymi procesją do Komarowa - Wsi, gdzie znajdowała się figura powstańcza. Nad głowami parafian powiewał sztandar Polski, z godłem Orła Białego i Matki Boskiej Częstochowskiej. Wśród uczestników procesji byli tacy, którzy nigdy nie widzieli godła polskiego. Na jego widok płakali. Następnego dnia do Komarowa przybyły władze carskie, w celu zrewidowania kościoła i plebanii. Za posiadanie sztandaru w tamtych czasach groziła bowiem zsyłka na Sybir. Komarowianie byli jednak przezorni. Po procesji spalili sztandar. Inspekcja rosyjskiego naczelnika kosztowała parafian 100 rubli i wystawne przyjęcie dla zatuszowania sprawy. To jedna z wielu historii zamieszczonych w książce, którą można kupić w miejscowej bibliotece oraz kancelarii parafialnej, w cenie 35 zł za egzemplarz.
roh


Kronika Tygodnia
5 września 2006 r.
numer 36 (767)

« wstecz   dalej »

Biuro Turystyczne QUAND - wycieczki na Ukrainę, po Roztoczu

roztocze sklep księgarnia mapy przewodniki ukraina lwów

Pogoda na Roztoczu
Informacja Tur.

Współpraca

Roztocze na FB
Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 12825342 odwiedzających
 
Góra Góra