|
Zamość będzie nie do poznania |
|
Praca na zamojskiej Starówce wre, a to dopiero początek
Rada Miejska przyjęła program rewitalizacji Zamościa na lata 2006-2013. Jest imponujący, ale też kosztowny.
- W tym roku turystów było w Zamościu wyjątkowo dużo, a dzięki takim remontom będzie ich bez wątpienia jeszcze więcej - mówi Andrzej Gwiazdowski, właściciel jednego z zamojskich pubów. - To się oczywiście przekłada na ruch w interesie. Wszyscy na tych remontach skorzystamy. O ambitnych planach zamojskiego UM napisaliśmy już przed rokiem, teraz swoją uchwałą potwierdzili je radni. Chodzi przywrócenia XIX-wiecznego wyglądu zaniedbanej Bramie Szczebrzeskiej, odnowienie sąsiedniego bastionu II, części murów miejskich, fosy oraz likwidację torów kolejowych w obrębie Starego Miasta. Dzięki takiemu zabiegowi zamojska rotunda zostanie włączona w układ staromiejski. Są też przymiarki do remontu wszystkich ulic na Starówce, wyłączenia z ruchu część ulicy Szczebrzeskiej i uporządkowania miejskiej zieleni. To wszystko pochłonie co najmniej kilkanaście milionów złotych. Włodarzy miasta to nie odstrasza. Pieniądze na remonty chcą pozyskać ze środków unijnych (m.in. z tzw. funduszu norweskiego). - Przyjęty program obejmuje nie tylko remonty Starówki - podkreśla Jan Radzik, szef Wydziału Planowania Przestrzennego, Budownictwa i Ochrony Zabytków zamojskiego UM. - Planujemy też m.in. renowację Rynku na Nowym Mieście i remonty ulic poza Starówką. Plan jest dobry. W Zamościu już teraz praca wre. Na Starym Mieście odnawiane są m.in. ulice Pereca i Bazyliańska. Poprawiono też bruk na Rynku Wielkim. Trwa remont klasztoru Klarysek. Mieszkańcy tej części miasta, właściciele sklepów i pubów przewidują, że dzięki takim robotom ruch turystyczny wzrośnie. Nie wszyscy są jednak zachwyceni. - Dzięki likwidacji krawężników na ulicach pokrytych nową kostką łatwiej się przemieszczać - przyznaje 30-letni Jarosław, który porusza się na wózku inwalidzkim. - Tyle że o podjazdach dla niepełnosprawnych do sklepów, banków czy urzędów jak zwykle zapomniano. Cieszy, że Zamość zaczyna kwitnąć, ale do standardów UE jeszcze nam bardzo daleko.
Bogdan Nowak Dziennik Wschodni 27.09.2006
|