Kum z Bohunem w Synagodze Ukraińskie dumki, pieśni żydowskie, polskie przyśpiewki ludowe. Były też pieśni gruzińskie, amerykańskie, włoskie, a nawet rytmy afrykańskie. Nie żałował, kto przyszedł na koncert (26 listopada) do zamojskiej synagogi.
Koncert zorganizowało Stowarzyszenie Miłośników Chóru „Cantilena" oraz Zamojski Zespół Wokalny „Cantilena-Camerata". Gościnnie wystąpiła także Kapela Ludowa Zespołu Pieśni i Tańca „Zamojszczyzna". Zaprezentował się również Walery Semeniuk, kompozytor i multiinstrumentalista (również w duecie ze swoim synem Samuelem). Artysta specjalnie dla zespołu „Cantilena-Camerata" zaaranżował żydowską pieśń „Ejn kElohejnu". Było to premierowe wykonanie tego utworu. Podczas wieczoru muzycznego można było posłuchać (na cztery głosy, z akompaniamentem akordeonu) dobrze znanych pieśni polskich: „W moim ogródeczku”, „Kum i kuma” czy „Oj, nasi jadą”. Rozbrzmiewało amerykańskie „ Glory Alleluja”, słowackie „Dobru noc” czy rosyjskie „W tiomnam liesie”. Zespół zaśpiewał także dobrze znaną wszystkim Dumkę Bihuna z filmu „Ogniem i Mieczem” czy – „Oj czij to kin stoit”. Publiczności spodobały się także pieśni afrykańskie, wykonywane przez lud Zulu. Artyści wykonali utwory „Aya ngena” i kołysankę „Thula baba”. Żaden z nich nie był wcześniej prezentowany w Zamościu.
her
Tygodnik Zamojski 29.11.2006
|