Okazuje się, że najwięcej turystów przyjeżdża w te okolice Zamojszczyzny, gdzie są stoki narciarskie.
- Gdy dwa lata temu powstał wyciąg narciarski w Jacni, liczba turystów odwiedzających zimą naszą okolicę wzrosła, i to znacznie - mówi Elżbieta Tkacz, właścicielka gospodarstwa agroturystycznego w Bondyrzu. - Na zimowy wypoczynek wyjeżdżają przede wszystkim miłośnicy jazdy na nartach. Pierwsze pytanie, jakie zadają ludzie dzwoniąc do nas, brzmi: „czy jest tu w pobliżu jakiś stok narciarski?".W okolicy stoku w Jacni jest kilkanaście kwater. Ceny wahają się od 25 do 30 zł za dobę. Właściciele kwater zgodnie podkreślają, że tegoroczna zima (a w zasadzie jej brak) spowodowała, że nie mają klientów. W żadnej z kwater, zarówno w Jacni, jak i w Krasnobrodzie, nie ma kompletu turystów. Rok temu, gdy mieliśmy prawdziwą zimę, wolnych miejsc brakowało.
Turyści, którzy zdecydowali się przyjechać w tym roku do Krasnobrodu, nie mogą się nudzić. Główną zimową atrakcją jest niewątpliwie wyciąg narciarski na Górze Chełmowej, ze stokiem zjazdowym o długości około 500 metrów. Inną zimową atrakcją Krasnobrodu są kuligi z pochodniami, których trasy wiodą pięknymi duktami leśnymi. Za sanie (na 6-7 osób) trzeba zapłacić ok. 50 zł. Przejażdżka trwa około 3 godzin. Zorganizowanie ogniska w lesie kosztuje ok. 50 zł. Za dodatkową opłatą możemy liczyć na ciepłe posiłki (bigos, grochówka, kiełbaski, kawa, herbata, grzane piwo...). Ceny zakwaterowania w Krasnobrodzie wynoszą (w zależności od standardu pokoju) od 20 do 30 zł od osoby.
- To nieco więcej niż latem, a to dlatego, że teraz ponosimy dodatkowe koszty ogrzewania - mówi
Wiesława Nowosad z Krasnobrodzkiego Stowarzyszenia Turystycznego.
Karol Kozyra
Tygodnik Zamojski
7 - 13 lutego 2007 r.
Nr 6 (1417)