Strona główna
| piątek, 21 listopada 2008| Imieniny obchodzą: Albert, Janusz, Konrad|
 
 
Galeria
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Turystyka
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Kolporter RSS
Advertisement
Sylwester we Lwowie
Przewodnik po Tomaszowie Drukuj

s_tl1.jpgGrzegorz Kubal
Tomaszów Lubelski
PHU Roksana, sp. z.o.o.
Krosno 2000r.

Pod koniec stycznia otrzymaliśmy niewielką książkę poświęconą historii naszego miasta. Ukazała się tuż przed wydaniem obszernej i pełnej monografii przedstawiającej 400 lat Tomaszowa Lubelskiego. Monografia ukaże się staraniem Tomaszowskiego Towarzystwa Regionalnego a sponsorowana będzie przez Urząd Miasta. Autor Grzegorz Kubal podjął próbę przedstawienia historii miasta, uczynił to jednak w sposób skrótowy i ogólny, charakterystyczny dla przewodników turystycznych. Można wnioskować, że to wydanie wypełni luki na rynku wydawnictwo naszym regionie. Wydana solidnie z ładną okładką. Autor we wstępie podaje garść informacji geograficzno - przyrodniczych podkreślając ładne usytuowanie miasta na Roztoczu. Samo powstanie miasta na gruntach wsi Rogóźno ukazane jest pobieżnie jakby autor nie dotarł do stosownej literatury. Wiele miejsca poświęca całym pokoleniom Zamoyskich i powstania Zamościa, wszakże to Zamoyscy założyli Tomaszów. G. Kubal korzystał z bogatej literatury przedstawiając kolejno okres tworzenia miasta poprzez dobry okres połowy XVII w, czasy: potopu szwedzkiego, Wiśniowieckich, saskie, zabory i Księstwa Warszawskiego. Obszerniej potraktowany jest okres powstań, I i II wojny światowej. Bardziej cenna dla turysty jest część poświęcona czasom obecnym. W rozdziale VIII i IX autor dość przystępnie prezentuje dzisiejszy Tomaszów Lubelski, jego życie oświatowe, sportowe a także ważniejsze zabytki. Niestety nie jest to wydanie pozbawione braków i nieścisłości. Autor nie zawsze potrafi sprecyzować opisów niektórych wydarzeń z historii miasta a dedukuje z wydarzeń, które miały wówczas miejsce w regionie i najbliższych miastach. Niepotrzebne są powtórzenia tych samych zdjęć w różnych częściach książki a umiejętności fotografa pozostawiają wiele do życzenia. Wydawca nie ustrzegł się również błędu powtórzenia 6 stron dotyczących turystyki. Dobrze przygotowane jest zaproszenie do Tomaszowa i na Roztocze skierowane od burmistrza miasta. Szkoda tylko, że ta część pozbawiona jest odpowiednich zdjęć ukazujących piękno naszego miasta i okolic. Całość zdaje się spełniać oczekiwania nabywców książki nie mającej ambicji wydania naukowego a jedynie przewodnika po mieście.

(rep)
rt.jpg
Nr 3 (236) 4 lutego 2000 r.




s_tl1.jpgGrzegorz Kubal
Tomaszów Lubelski
PHU Roksana, sp. z.o.o.
Krosno 2000r.

BUBEL

Każde wydawnictwo książkowe dotyczące miast czy miasteczek, a nawet wsi naszego regionu spotyka się z dużym zainteresowaniem. W zasadzie tak jest wszędzie, bowiem prace te, pisane ręką miejscowych regionalistów, zawierają szereg jakże istotnych i skrzętnie wyszukanych danych na temat "małych ojczyzn", których próżno szukać w dużych, niekiedy ogólnopolskich opracowaniach. Z tego to m.in. powodu, dużą radość sprawiło mi wydawnictwo "Tomaszów Lubelski" autorstwa Grzegorza Kubala, w dwu rozdziałach wspartego piórem obecnego burmistrza miasta, Ryszarda Koprowskiego. Już po lekturze kilkunastu kartek książki, radość przerodziła się w zdziwienie, dochodząc aż do oburzenia. Autor miejscowym regionalistą nie jest, toteż w jego dziele próżno szukać owych wyszukanych danych, wręcz ciekawostek. W oparciu o niezbyt wyszukaną bibliografię stworzył coś, co trudno nazwać szkicem monograficznym, przewodnikiem, czy czymś podobnym. Do poziomu autora dostosował się. wydawca, wręcz popisując się niechlujną korektą. Pełno więc "literówek", błędów stylistycznych, a nawet ortograficznych, czy zniekształconych nazw miejscowości. Sam autor popuszcza wodze fantazji, tworząc nowe fakty lub dowolnie interpretując te znane. Lista jest bardzo obszerna, toteż pozwolę sobie wspomnieć tylko niektóre. Stwierdzenie, że w Tomaszowie wybuchła panika na wieść o zbliżaniu się do miasta Kozaków Chmielnickiego w 1648 r., wymaga poparcia źródłowego, o którym być może autor wie, bo póki co trudno takowe odnaleźć (s. 34) "Nowatorskim" odkryciem jest stwierdzenie, że wojska Chmielnickiego pod Zamościem 1648 r. pokonała zima (s. 36). Chyba tylko wyobraźni autora należy przypisać stwierdzenie, że w roku 1651 dochodziło do burd i awantur między wojskiem Rzeczypospolitej, a mieszkańcami Tomaszowa (s. 36). Podobnie, wyobraźnia poniosła autora i napisał, że mieszczanie uroczyście gościli w roku 1669 byłego króla Jana Kazimierza, podczas gdy faktycznie uczyniono to w Bełzie (s. 43). Zapewne z rozpędu autor napisał, że miasto cieszyło się pomyślnością gospodarczą do wielkiej wojny północnej, podczas gdy okres prosperity minął wraz z utratą znaczenia szlaku handlowego (w roku 1648), który przebiegał przez miasto (s. 47, s. 50). To, można powiedzieć, fakty odległe. Nie brak też przeinaczeń, błędów i dowolnej interpretacji i w bliższej historii miasta. Nader skrótowo autor potraktował bitwy pod Tomaszowem Lubelskim w roku 1939, a na dodatek z błędami. Generał Tadeusz Piskor pod Tomaszowem dowodził armiami "Kraków" i "Lublin ", a nie "Małopolska" - takiej w ogóle nie było (s. 77- 78). Opis ataku na miasto Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej nie odpowiada prawdzie (s. 78). Drugą bitwę tomaszowską stoczyły oddziały tzw. Frontu Północnego gen. Stefana Dąb-Biemackiego, w składzie którego były jednostki gen. Przedrzymirskiego. Z opisu autora sądzić można, że armia gen. Przedrzymirskiego podeszła pod Tomaszów po kapitulacji Frontu Północnego, czyli... byłyby trzy bitwy tomaszowskie, a to rewelacyjne wręcz odkrycie, burzące historiografię Polskiego Września (s. 78). Błędy trafiają się w każdym z rozdziałów książki i nie sposób je wszystkie wymieniać. Są też bolesne dla tomaszowian, pominięcia, jak chociażby niezauważenie, że w Tomaszowskim Domu Kultury działa od 20 lat Zespół Pieśni i Tańca "Roztocze", swoisty ambasador kultury Tomaszowa (s. 85). Dwa zdania poświęcił autor Punktowi Dydaktycznemu KUL, działającemu od 1996 r., gdzie studiuje 800 studentów, a nie 600 (s. 87). W zamian, rozpisuje się na temat Międzynarodowego Powszechnego Uniwersytetu Wiedzy Ekologicznej, który był jednorocznym epizodem i dokonał po roku swego żywota, a autor uparcie pisze, że działaj rozwija się (s. 87 i 88). Pisanie zaś, że obecna siedziba Szkoły Muzycznej to dawny ratusz, zakrawa na kpinę. Błędy, błędy, słowem - bubel. Szkoda, że miasto wyasygnowało ze swojej kasy 3 tys. z! na to wydawnictwo, a miejscowi biznesmeni w odpowiedzi na apel burmistrza wsparli je finansowo, licząc - co zapewniał burmistrz - na umieszczenie w nim swoich reklam. Z wkładką reklamową wydano niewielką ilość egzemplarzy. Pewnie tylko dla reklamodawców. W sprzedaży są książki bez wkładki reklamowej, a i te najlepiej byłoby wycofać. Zbyt dużo w tej książce błędów, przekłamań i przeinaczeń.

KRONIKA TYGODNIA
Nr 7 (425) 15 lutego 2000 r.

« wstecz   dalej »

Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Pogoda
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 1902055 odwiedzających

 
Góra Góra