Strona główna arrow Archiwum Nowości arrow OBCY W LESIE
| niedziela, 25 październikaa 2026| Imieniny obchodzą: Ingi, Darii, Sambora|
 
 

Lokalna Organizacja Turystyczna ROZTOCZE

Turystyka
Informacja turystyczna
Noclegi
Noclegi -rezerwacje (cały świat)
Agroturystyka
Gastronomia
Szlaki rowerowe
Szlaki piesze
Spływy kajakowe
Stadniny koni
Ścieżki Edukacyjne
Rozkłady Kolej, PKS, BUS
Biura turystyczne
Organizacje
Grupa PGR
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Z poradnika grafomana
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Advertisement
Aktualności
OBCY W LESIE Drukuj
W naszych lasach żyje ponad 50 tys. zwierząt łownych, wśród nich kilkanaście szopów praczów i kilkaset norek amerykańskich

Już nie tylko sarny, jelenie, dziki, borsuki i wilki żyją w naszych lasach. Coraz częściej widywane są w nich nowe gatunki drapieżników, pochodzące z Ameryki Północnej. Norek amerykańskich mamy już więcej niż danieli i łosi razem wziętych! Szop pracz jest jeszcze rzadkością, ale nie ma wątpliwości, że już u nas zamieszkał.


W połowie marca zakończyła się doroczna inwentaryzacja zwierząt w lasach, prowadzona przez myśliwych z pomocą leśników. Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Zamościu podsumował już dane zebrane przez koła łowieckie z całej Zamojszczyzny i cieszy się z wyników. W naszych lasach przybywa bowiem zwierząt, i to niemal wszystkich gatunków, które podlegają liczeniu. Wyjątkiem są lisy, ale to akurat chyba nikogo nie martwi. Lisy i tak rozmnożyły się nadmiernie, bo od lat szczepione są przeciwko wściekliźnie (ta choroba wcześniej zabijała część ich populacji). W tym roku naliczono ich niespełna 5 tys., przed rokiem - ponad 5,5 tys. Lisów wszędzie jest dużo, stosunkowo najmniej w lasach w powiecie tomaszowskim - "tylko" 960.

Skoro zabrakło naturalnej selekcji, myśliwi sami walczą z lisami, które polują przecież m.in. na kuropatwy, bażanty i zające. Wszystkie te gatunki od lat przeżywają kryzys. Niektóre z nich mają się już odrobinę lepiej. I tak kuropatw naliczono teraz ponad 8950 (przed rokiem - niecałe 7790), zaś bażantów 7700 (o 270 więcej niż przed rokiem). Koła łowieckie nie tylko ograniczyły polowania na nie, ale i wypuszczają do lasów zwierzęta tych gatunków pochodzące z hodowli. I to w ogromnych ilościach! Tylko w ub. roku kuropatw wypuszczono 1300, zaś bażantów - 2300.

Gorzej jednak z zającami. Co prawda ich liczba w ciągu ostatniego roku nie zmalała, ale i nie wzrosła - żyje ich u nas ok. 11 tys. (najwięcej przy lasach powiatu biłgorajskiego - prawie 3,5 tys.). To tylko na pozór dużo - w ciągu kilkunastu tylko lat, liczba szaraków w całej Polsce spadła o ponad połowę (z ponad 1,1 mln w 1990 roku do 477 tys. w 2006 r.). Zaszkodziło im wiele: zmiany w rolnictwie (wielkoobszarowe uprawy, zanik śródpolnych miedz i zakrzewień, zmniejszenie powierzchni upraw żyta), wzmagający się ruch samochodów, groźny wirus wywołujący epidemię tzw. zajęczego AIDS, coraz większa liczba zdziczałych psów i kotów oraz lisów, eksport żywych, odłowionych zajęcy (przed laty). Teraz wiele kół wstrzymało polowania na zające. Kilka z nich zaczęło kupować je w ośrodkach hodowlanych i wypuszczać przy lasach. Pierwsze w naszym regionie zdecydowały się na ten eksperyment koła łowieckie z Józefowa i Biłgoraja. W ub. roku zajęcy wypuszczono już 130. 

Zające straciły jednak miano najpospolitszych zwierząt naszych lasów. Teraz więcej jest saren - w Polsce ponad 635 tys. (to też dane z pierwszych miesięcy tego roku) - czyli o ponad 130 tys. więcej niż szaraków. U nas te dysproporcje są mniejsze, ale liczba saren (ponad 11,5 tys. - przed rokiem 10 tys. 880) też jest wyższa niż liczba zajęcy!

Na Zamojsczyźnie przybywa też powoli innych zwierząt: dzików, którym bardzo smakuje kukurydza wysiewana na coraz większych areałach (ponad 1560 - rok temu niespełna 1430), jeleni (1098 - o 40 więcej niż rok temu), objętych całoroczną ochroną łosi (158 - o 59 więcej), danieli (100 - o 5 więcej). Ale w lasach nie wszystko jest w najlepszym porządku, bo gwałtownie wzrasta liczba drobnych drapieżników, co zagraża przede wszystkim ptakom (polowania i wyjadanie jaj), których myśliwi jednak nie liczą. I tak więcej jest kun (ponad 1630 - w ciągu roku ich populacja zwiększyła się o około 300 osobników, czyli o jedną czwartą) czy jenotów (ponad 550 - rok temu było 480).


(ar)
Tygodnik Zamojski
4 kwietnia 2006r.

« wstecz   dalej »

Biuro Turystyczne QUAND - wycieczki na Ukrainę, po Roztoczu

roztocze sklep księgarnia mapy przewodniki ukraina lwów

Pogoda na Roztoczu
Informacja Tur.

Współpraca

Roztocze na FB
Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 12832827 odwiedzających
 
Góra Góra