Szarłat spożywczy (amarantus) należy do najstarszych roślin świata. Pięć tysięcy lat temu Indianie uprawiali go jako zboże, wypiekali z niego chleb i placki. Dziś, patrząc na purpurowe kity amarantusa rosnące na polach Lubelszczyzny, śmiało można powiedzieć, że historia zatoczyła koło.
- Przetwarzanie tej rośliny stało się w ostatnim czasie niezwykle popularne. Na przykład "Chleb dla serca" produkowany jest wyłącznie ze składników naturalnych (mąka żytnia, mąka pszenna, specjalne drożdże kwasolubne - przyp.red.) i nasion amarantusa. Ponadto zawiera skwalen, który jest pełen życiodajnych substancji i posiada wysokie walory odżywcze i zdrowotne - wyjaśnia Lucyna Rusińska, technolog z firmy Szarłat, zajmującej się skupem i przetwórstwem amarantusa w naszym województwie.
W ziarnie amarantusa jest wiele cennych pierwiastków: żelazo, wapń, magnez, fosfor, potas. Jest ich więcej niż w ziarnach zbóż. Nie zawiera glutenu, za to dużo witamin, w szczególności A i E - witaminy "wiecznej młodości", a także witamin B i C.
mbor
Tygodnik Zamojski
13 czerwca 2007