Około 200 osób uczestniczyło we mszy św. w intencji Ojczyzny we Lwowie. Nabożeństwo odprawiono w kościele pw. św. Antoniego.
Polacy mieszkający we Lwowie byli wdzięczni tym, którzy przyjechali z Polski, aby być we Lwowie 11 listopada. Zgodnie z wcześniejszymi informacjami, 11 listopada we Lwowie główne nabożeństwo miało zostać odprawione w kościele pw. św. Antoniego. Polacy ze Lwowa spodziewali się, że mszę odprawi arcybiskup Marian Jaworski. A jeśli nie on, to może któryś z dostojników. Tak się jednak nie stało. - Nie mam pojęcia dlaczego - zastanawiał się Emil Legowicz, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej. - Kardynała Mariana Jaworskiego nie ma teraz we Lwowie. Musiał wyjechać. Arcybiskup koadiutor Mieczysław Mokrzycki też podobno wyjechał. Prezes Legowicz zdziwił się, że arcybiskup Mokrzycki jest we Lwowie. Prezes nie chciał jednak komentować całej sytuacji. Po nabożeństwie na Cmentarzu Orląt Lwowskich złożono wieńce. Konsul Generalny RP we Lwowie Wiesław Osuchowski podziękował tym wszystkim, którzy przybyli na uroczystość. Podkreślał potrzebę kultywowania tradycji patriotycznych. Bo, jak podkreślał, jesteśmy to winni tym, którzy polegli za wolną Polskę. Konsul szczególne podziękowania złożył kilkudziesięcioosobowej grupie, która przyjechała do Lwowa z Polski. Tak się składa, że najbardziej liczna reprezentacja Polaków przybyła z Zamościa i Tomaszowa Lubelskiego. Wyjazd zorganizowało zamojskie Biuro Turystyczne „Quand”. Na pomysł, aby 11 listopada świętować właśnie we Lwowie, wpadł właściciel firmy Andrzej Kudlicki, tomaszowianin. Kudlicki jest też prezesem zamojskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.
 - Dobrze, że przyjechaliście - dziękowała również Ewelina Małanicz, prezes Stowarzyszenia Lekarzy Polskich ze Lwowa. - Polacy, mieszkający w ojczyźnie o nas zapominają. A i nie traktują jak należy. Dziwią się, że potrafimy mówić po polsku, pisać, czytać w tym języku. Przypominam, że nigdy nie wyjeżdżaliśmy z Polski. Polska jest również tutaj, we Lwowie, bo tutaj są Polacy. Zamościanie i mieszkańcy Tomaszowa Lubelskiego złożyli też wieńce w Żółkwi pod pomnikiem polskich żołnierzy, którzy polegli w wojnie z bolszewikami w 1920 roku.
Kronika Tygodnia 13 listopada 2007
|