|
Jan Ptaszyn Wróblewski, Katarzyna Mirowska oraz trio RGG zadbali o oprawę muzyczną uroczystych obchodów 25 - lecia działalności Zamojskiego Klubu Jazzowego im. Mieczysława Kosza.
Prawdziwy jazz nie ulega modom. Od lat nie nagina się w stronę komercji, może dlatego uznawany jest za muzykę elit, intelektualistów, a także snobów. - Jazz czuje się dobrze w Zamościu. Stąd wywodzi się wielu ciekawych muzyków grających ten gatunek muzyki. Przez 25 lat byli ci, którzy chcieli grać jazz i ci, którzy chcieli go słuchać. Cieszy fakt, że interesuje się nim wielu młodych ludzi, którym najwyraźniej minęła fascynacja „łubu dubu"- podsumowuje Grzegorz Obst, prezes Stowarzyszenia Zamojski Klub Jazzowy im. Mieczysława Kosza.

W sali koncertowej Polskiej Orkiestry Włościańskiej im. Karola Namysłowskiego odbył się koncert jubileuszowy z okazji 25-lecia działalności Zamojskiego Clubu. Były przemówienia, podziękowania, dyplomy, a nawet medal od marszałka województwa dla prezesa Obsta. Klub "Kosz" powstał 25 lat temu z inicjatywy zamojskich sympatyków jazzu. Za patrona obrano pochodzącego z Zamojszczyzny Mieczysława Kosza, wybitnego, niewidomego pianistę jazzowego. W inauguracyjnym koncercie, który odbył się 25 października 1982 r., wystąpili Stanisław Sojka i Tomasz Szukalski. Popularny "Kosz" mieścił się w piwnicy kamienicy przy ul. Zamenhofa 3, w dawnej żydowskiej mykwie, aż do lipca 2007r. Zamojskie Stowarzyszenie od wielu lat organizuje słynne w kraju i za granicą konkursy, przeglądy i festiwale, m.in.: Festiwal „Jazz na Kresach", Międzynarodowe Spotkania Wokalistów Jazzowych, Jazz Festival „New Cooperation".- Co robiliśmy przez 25 lat?- zamyśla się prezes Obst? - Trochę tego było: nagrania dvd, płyty, koncerty, występy, programy telewizyjne oraz radiowe. Brakuje jedynie grania klubowego, kameralnych występów, takich, kiedy artystę można dotknąć. Chcemy to zmienić. Pierwszy krok ku temu robimy 30 listopada- deklaruje. Marta Borowska
Tygodnik Zamojski 28 listopad 2007r. Nr 48
|