62-letni Feliks Ferenc (dyrektor w firmie produkującej m. in. formy do rozdmuchiwania opakowań PET) i jego bratanek Robert Pasek (student piątego roku weterynarii w Akademii Rolniczej w Lublinie) pochodzą z Dzielec w gminie Radecznica. Od niedawna są współwłaścicielami 3-hektarowego gospodarstwa w Kątach. Zamierzają zorganizować tu gospodarstwo agroturystyczne, wybudować staw, a w nim założyć hodowlę raków.
- W latach 60. Biała Łada i okoliczne rzeki były siedliskiem tych skorupiaków. Jednak zanieczyszczenia chemiczne i prowadzona na tych terenach melioracja sprawiły, że została zniszczona fauna i flora, z rzeki zniknęły raki - mówi pan Feliks.

Ferenc mówi, że warto byłoby do tych czasów powrócić. Według niego w okolicy są idealne warunki do hodowli raków, ponieważ woda pochodzi tu ze złóż kredowych. Poza tym w pobliżu są też podziemne złoża geotermalne, które też można byłoby w przyszłości wykorzystać.- Kąty i Wola Kątecka słyną z dobrej jakościowo wody. Przeprowadzone badania na tych terenach potwierdziły, że tutejsza woda jest czysta i bogata w minerały. Może posłużyć do produkcji wody mineralnej - mówi Józef Rudy, sekretarz Urzędu Miejskiego we Frampolu.
Robert Pasek nie kryje, że wspólnicy długo zastanawiali się, jaką hodowlę założyć w Kątach. W końcu wybrali raki, ponieważ jest zbyt na te skorupiaki i ich zdaniem hodowla powinna przynieść zyski. Kolejnym argumentem jest to, że na budowę obiektów do hodowli raków można otrzymać dotację z funduszy unijnych. Wspólnicy w najbliższym czasie zamierzają przygotować projekt i ubiegać się o pieniądze na inwestycję.
Frampolscy radni sprzyjają temu pomysłowi. Na sesji 16 listopada podjęli uchwałę w sprawie przystąpienia do wprowadzenia zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego w tej części gminy. Chodzi o zmianę przeznaczenia terenów rolnych w Kątach na tereny pod usługi turystyczne i wypoczynek.
W Polsce występują 4 gatunki raków. Dwa są rodzime - rak szlachetny i błotny oraz dwa gatunki pochodzące z Ameryki Północnej - rak pręgowaty i rak sygnałowy. Józef Ferenc i Robert Pasek myślą o założeniu hodowli raków błotnych, ponieważ na ten gatunek (oraz na raki szlachetne) jest największe zapotrzebowanie na rynku konsumpcyjnym.
mp