|
Zapewne w pamięci wielu słuchaczy brzmią jeszcze utwory, którym blask przywrócili artyści koncertujący w dniach 20 - 22 listopada w kościele oo. Franciszkanów w Zamościu. Było to zorganizowane już po raz czwarty artystyczne wydarzenie - „Triduum Caecilianum".
Co to takiego? W odpowiedzi przywołajmy słowa Alicji Saturskiej, twórczyni i głównej animatorki tego wydarzenia: To cykl koncertów muzyki sakralnej dla uczczenia św. Cecylii, patronki muzyki, mający na celu pielęgnowanie i promowanie religijnej muzyki wokalnej (a cappella) i wokalno-instrumentalnej; pielęgnowanie chorału gregoriańskiego; prezentowanie muzyki mistrzów dawnych i współczesnych oraz przybliżanie słuchaczom piękna śpiewu chóralnego. Wieczór pierwszy uświetnił zespół „Gamerata Lubelska", działający przy UMCS w Lublinie, pod kierunkiem prof. Kazimierza Górskiego. Usłyszeliśmy dzieło pt.: „Tota pul-chra es Maria"(„Przepiękna jesteś Maryjo") - oratorium polskie. Był to koncert, który przybliżył nam piękno muzyki religijnej XVIII-wiecznego kompozytora polskiego Józefa Zeidle-ra (1744-1806), zwanego „polskim Mozartem". Wzbogacono go poezją CK. Norwida (recytował Jerzy Zelnik) oraz medytacjami papieża Jana Pawła II. Istotą tego koncertu było przywołanie zdarzeń wokół śmierci Chrystusa, w których Maryja stanowi postać kluczową. A także uczucia: miłość, a obok strach, rozpacz, ból, cierpienie... Był to koncert nadzwyczajny również dlatego, że było to zamojskie prawykonanie. Dzień następny słuchacze zapamiętają na pewno dzięki przepięknym głosom, jakie w koncercie pt. „Śpiewy kościoła prawosławnego" zaprezentował ośmioosobowy męski zespół OKTOICH - Chór Prawosławnego Ordynariatu Wojska Polskiego przy Śląskim Okręgu Wojskowym we Wrocławiu, pod dyrekcją ks. Grzegorza Cybulskiego. A wysłuchaliśmy utworów z ogromnego dorobku pieśni monastyrskiej i nie tylko, które zakodowane w liturgiczny ceremoniał przeniosły do współczesności chóralny dorobek z poprzednich stuleci śpiewających mnichów z Monastyrów dawnej Rzeczpospolitej, Rosji, Gruzji, Bułgarii, Grecji, Ukrainy. W dniu uroczystości poświęconej św. Cecylii (22 listopada), wysłuchaliśmy „Muzyki Sakralnej" w wykonaniu jednego z najznakomitszych chórów Wołynia (Ukraina). „Wołyńskie dzwony" z Łucka, pod kierunkiem Marii Fedosiuk-Wysłockiej, chór Cerkwi Wszystkich Świętych Ziemi Wołyńskiej. Wykonano utwory: O. Archangel-skiego, D. Bornianskiego, A. Wedela, P. Czesnokowa, P. Czajkowskiego, S. Rachmaninowa, A. Lwowa i innych oraz kolędy, pastorałki, opracowania pieśni ludowych i utwory kompozytorów współczesnych. Rozśpiewane, rozległe frazy niosły nas po ogromnych przestrzeniach. Tutaj lekki pogłos kościoła franciszkanów przeszkadzał, w przeciwieństwie do istotnej roli, jaką odbicie dźwięku odegrało w koncercie mnichów z dnia poprzedniego. Organizatorami tego udanego artystycznego i duchowego wydarzenia byli Stowarzyszenie na rzecz Chóru „Rezonans" oraz członkowie tego chó- ru z Alicją Saturską na czele. Przypomnijmy, że zespół działa przy Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej im. J. Zamoyskiego w Zamościu. „Triduum" patronowali: Ordynariusz Diecezji Zamojsko-Lubaczow-skiej ks. bp. Wacław Depo oraz prezydent Zamościa Marcin Zamoyski. Również „Kronika Tygodnia" znalazła się w zaszczytnym gronie patronów. Za rok piąta edycja, którą szczerze rekomenduję. Na pięciolecie wypadałoby jednak zapewnić taką pomoc inicjatorce i organizatorom Triduum - ukłon w stronę urzędników Zamościa - żeby stać ich było na profesjonalnie wydrukowany program (niestety brakowało go w tej edycji), zawierający nie tylko rćsumć z lat minionych, ale pogłębione wprowadzenie do koncertów. I że będzie to już trwały standard. Impreza powinna być także solidnie wypromowana nie tylko w Zamościu i okolicach, ale również w Polsce. To również takie wydarzenia przywołują turystów. Waldemar Kaźmierczak
Kronika Tygodnia 4 grudnia 2007r Nr 49 |