
Epipactis leptochila, czyli kruszczyk ostropłatkowy jest bardzo rzadkim kwiatem. W Polsce, jak wszystkie storczyki, podlega całkowitej ochronie. Spotyka się go jedynie w Beskidzie Żywieckim, Pieninach i Tatrach Zachodnich.- To bardzo rzadka roślina, występuje w Polsce w kilku miejscach w lasach bukowych na terenie wapiennym - mówi prof. Florian Święs, kierownik zakładu geobotaniki UMCS. – w Europie można go spotkać na południu w ciepłych lasach bukowych.
Kruszczyk lubi ciepłe lasy liściaste. Leśnicy z RPN trafili na niego latem w północnej części parku. – Jest to rzadkość, do tego znajduje się w parku poza ścieżkami i szlakami dla turystów – mówi Jan Smoła, zastępca dyrektora RPN.
W parku jest kilka egzemplarzy kruszczyka. Pracownicy parku chcą bliżej przyjrzeć się storczykowi wiosną i latem w okresie wegetacyjnym. – Na pewno nie będziemy go ukrywać przed światem – zapowiada Smoła.
Jak podkreśla prof. Święs, trzeba się upewnić, że w roztoczańskim parku odkryto właśnie storczyka ostropłatkowego. – Można go pomylić z innymi. A jeśli to prawda, jest to najdalej na wchód wysunięte jego stanowisko Polsce.
W jaki sposób kruszczyk pojawił się na Roztoczu, pozostanie tajemnicą. Ale prawdopodobnie pomógł mu wiatr. – W powietrzu są miliardy pyłków. Ale storczyki to bardzo dziwne rośliny, które, żeby wyrosły, potrzebują jeszcze obecności odpowiedniego rodzaju grzyba.
Czy pojawienie się kruszczyka na Roztoczu jest znakiem zmian klimatycznych? – Może tak być. Klimat się ociepla i w Polsce pojawiają się nowe rośliny – mówi profesor.
Sławomir Skomra
Gazeta Wyborcza Lublin
28 grudnia 2007 r.