|
Członkowie Zamojskiego Bractwa Rycerskiego wyruszyli w ub. tygodniu na Opolszczyznę, pod Byczynę. Pod wodzą hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego pokonali tam wojska Maksymiliana Habsburga.
Tomasz Ogiński z Wolnej Kompanii Sarmackiej dosiadł białego konia, w ręku dzierżył buławę - to jemu przypadła rola hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego. Tomasz Rejf z Regimentu Króla Jegomości przyjął na siebie rolę arcyksięcia austriackiego Maksymiliana Habsburga. Zamojskie Bractwo Rycerskie zagrało, rzecz jasna, wojsko polskie. - Paktowaliśmy z księciem Maksymilianem warunki jego kapitulacji - zdradza Grzegorz Urbański, prezes naszego bractwa.
 24 stycznia przypadła okrągła, 420. rocznica bitwy pod Byczyną, decydującej o losach korony polskiej. To z tej okazji przygotowano jej inscenizację. Gościem uroczystości był prezydent Zamościa Marcin Zamoyski.
Zwycięstwo odniesione pod Byczyną przez Jana Zamoyskiego, nazywane przez historyków jednym z najbłyskotliwszych triumfów oręża polskiego, zakończyło konflikt, który rozgorzał w państwie po śmierci króla Stefana Batorego. Przypieczętowało osadzenie na tronie Zygmunta III Wazy. (ar) Pełna wersja tekstu znajduje się w wydaniu TZ nr 5 z dnia 30 stycznia 2008 r.
|