|
Szczebrzeszyn - Napis rodem z Ameryki? |
|
|
Co łączy Szczebrzeszyn i Hollywood? Na razie niewiele. Ale to się może zmienić. Miejscowy radny miejski i powiatowy (prywatnie ojciec i syn) wpadli na pomysł ustawienia na jednym z okolicznych wzgórz olbrzymiego napisu: Szczebrzeszyn. Każda litera miałaby mieć ok. 12 m wysokości! Pomysł będzie forsowany na najbliższej sesji Miejskiej Rady.

– Będzie to jedna z błyskotliwszych i efektowniejszych form promocji miasta – przyznaje Marian Mazur, burmistrz Szczebrzeszyna. – Ale napis musi mieć solidną konstrukcję! Koszt jego budowy pochłonąłby ok. 100 tys. zł. Warto rozważyć skąd wziąć na towszystko pieniądze... Inicjatywa jest ciekawa, ale mieszkańcy woleliby np. nowe drogi.
Nie wszyscy. Pomysł postawienia na jednym ze szczebrzeskich wzgórz ogromnego „szyldu” kołacze się w głowach kilku mieszkańców Szczebrzeszyna od dawna. Tyle, że jedni woleliby aby był to napis: Szczebrzeszyn (prestiż miasta wzrósłby ponoć od tego) inni rozważają „wybudowanie” napisu Roztocze (Miasto Chrząszcza uważane jest za bramę tego zakątka Europy). Niebagatelną sprawą jest także liczba liter. Szczebrzeszyn ma ich 13, a jego konkurent tylko 8. Wiadomo więc, że ten ostatni będzie prawie o połowę tańszy. – Warto rozważyć oba pomysły – uspokaja Wojciech Świergoń, zamojski radny powiatowy, który wymyślił taką formę promocji. – Litery powinny mieć do 12 metrów wysokości, a cały napis długość 70 metrów. Konstrukcja stanęłaby na wzgórzu przy drodze z miasta do Kolonii Lipowiec. Widać byłoby ją w całej okolicy. A potem zrobilibyśmy obok tor i wyciąg narciarski, jakiś hotel i parkingi! Całość byłaby strategicznym punktem zwrotnym w rozwoju szczebrzeskiej turystyki.
Jana Świergonia, radnego ze Szczebrzeszyna (prywatnie ojca Wojciecha) ten pomysł urzekł. – Zgłoszę to na najbliższej sesji Rady Miejskiej – zapewnia. – Jeśli władzom pomysł przypadnie do gustu, poszukamy sponsorów. Choćby na każdą literę.
Mieszkańcy miasta też są zachwyceni. – Świetnie! – raduje się Stanisław Startek z ulicy XXX-lecia PRL w Szczebrzeszynie. – Ale pod warunkiem, że napis zostanie wykonany za pieniądze sponsorów... I najlepsza byłaby do tego mocna blacha.
– Blachę zaraz ukradną – złości się 60-letni mieszkaniec tego miasta. – Dlatego litery muszą być porządnie wyrzeźbione w... betonie. To będzie drugi taki ogromny napis na świecie. Teraz nie tylko dzięki naszemu chrząszczowi będziemy sławni. Tomasz Gaudnik, Bogdan Nowak Dziennika Wschodni 8 marca 2008 r.
Źródło: www.szczebrzeszyn.info |