|
Gospodynie z gminy Bełżec wiją gigantyczne palmy wielkanocne. Emocji nie brakuje, bo palmy są konkursowe.

Dotychczas najwyższa bełżecka palemka miała 7 m. Do rekordu Polski (30,68 m) sporo brakuje, ale aspiracje są ogromne. Tradycja wicia gigantów w Bełżcu jest młoda, ma dopiero 10 lat. Pionierkami były panie z KGW" Gosposie". - Na Kurpiach mogą zrobić olbrzymy, my też możemy spróbować - opowiada Krystyna Warzocha. Gospodynie z Chyżego właśnie ozdobiły kwieciem 5-metrowego drąga. - Będzie najpiękniejsza - cieszy się Urszula Lentowicz, szefowa KGW z Chyżego. - Na zwycięstwo liczą również "Dolinianki", także z Bełżca. Ich przewodnicząca Kazimiera Komadowska skrzyknęła panie i wiją od poniedziałku (10 marca). Do udekorowania giganta potrzeba kilka worków dekoracji. A ta ma być tylko naturalna. Wcześniej (od zeszłego lata) panie zbierały kwiaty, liscie, trawy, zioła, czasem drobne szyszki, zboża, trzcinę, słowem wszystko, co może ozdobić palemkę. Suszyły je każda sobie, malowały i czekały.
- Ma być naturalna, kolorowa i gruba - tłumaczy Krystyna Warzocha. - Wtedy jest najpiekniejsza.
J. Hereta
Tygodnik Zamojski nr 11, 12 marca 2008 r. |