Strona główna arrow Archiwum Nowości arrow Tak wyglądał hetman. Tajemniczy portret Jana Zamojskiego znaleziony we Włoszech
| środa, 20 sierpnia 2008| Imieniny obchodzą: Sabina, Sobiesław, Bernard|
 
 
Galeria
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Turystyka
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Kolporter RSS
Advertisement
Aktualności
Tak wyglądał hetman. Tajemniczy portret Jana Zamojskiego znaleziony we Włoszech Drukuj
Już na początku przyszłego tygodnia ukaże się najnowszy numer Zamojskiego Kwartalnika Kulturalnego, a w nim pierwsza w Polsce publikacja w kolorze najsłynniejszego portretu Jana Zamoyskiego i wyniki konserwacji obrazu z 1998 r.

fot. O. Niwińska (zbiory Galerii Uffizi we Florencji)

Na jednym z regionalnych portali internetowych jego czarno-biały wizerunek od lat pokazuje się z podpisem "poszukiwany". Niektórzy uważali, że zaginął dawno temu, większość badaczy, szczególnie tych z naszego regionu, wiedziała, gdzie go szukać. Kto był we florenckiej galerii Uffizi (Włochy), na pewno go rozpoznał: Jan Zamoyski w całej okazałości, namalowany na topolowej desce. Jego portret wisi spokojnie na jednym z korytarzy galerii. Najbardziej znany i chyba najbardziej tajemniczy z portretów hetmana, którego autorstwo od niedawna przypisywane jest Włochowi Cristofano dell'Altissimo, uważa się za jeden z najbardziej wiarygodnych jego wizerunków. Do tej pory znany był w Polsce jako czarno-biały przedruk.

Z historią tego obrazu badacze zmierzają się już od ponad wieku, chcąc udokumentować autentyczność rysów twarzy Zamoyskiego. Niewątpliwie, jak twierdzą historycy sztuki, jest to dzieło z epoki. Dotychczas powstało wiele prac na jego temat, jednak badacze skupiali się bardziej na autentyczności i autorstwie (przypisywano je wcześniej polskim artystom związanym z Zamoyskim). Najczęściej od tego portretu właśnie wychodzono, poruszając zagadnienie ikonografii i mecenatu Zamoyskiego.

Olgę Niwińską, doktorantkę z Polskiej Akademii Nauk (Instytut Sztuki PAN) w Warszawie - choć nie pochodzi z Zamościa - Zamoyski zafascynował do tego stopnia, że ma go nawet na wygaszaczu swojego telefonu komórkowego.

MaMaz

Pełna wersja tekstu znajduje się w wydaniu TZ nr 22 z dnia 28 maja 2008 r.


« wstecz   dalej »

Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Pogoda
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 1630592 odwiedzających

 
Góra Góra