|
Zalew i dobra baza turystyczna są najważniejsze dla Krasnobrodu. To magnes, który przyciąga turystów. Za ciasno – tak jest nad zalewem w upalne dni. Plaża pęka w szwach, w wodzie gęsto od kąpiących się, kolejki do gastronomii... Powiększenie zalewu i atrakcyjne zagospodarowanie terenu wokół – to priorytet.

- I bolączka, która spędza nam sen z powiek - mówi burmistrz Janusz Oś. - Przecież duża, czysta i dobrze przygotowana woda to atut. A dla gminy turystycznej jeszcze... Władze miasteczka od dawna myślą o powiększeniu zalewu. Pierwszą koncepcję rozbudowy opracowano jeszcze w 2005 r., kiedy miasteczkiem rządził burmistrz Marek Pasieczny. Okazało się, że firma z Katowic, której zlecono zadanie, przygotowała, krótko mówiąc, bubel (zakwestionowany przez Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Lublinie). Zgarnęła blisko 24 tys. zł i... zniknęła (gdy szukano jej, by skorygowała błędy lub zwróciła pieniądze, już nie istniała). Efekt? Koncepcję trzeba było praktycznie opracować na nowo.
Dziś są nowe plany. Bardzo ambitne i - jak podkreśla Zbigniew Michalski, wiceburmistrz Krasnobrodu - całkiem realne. Ale pod warunkiem, że gmina dostanie na ten cel dofinansowanie ze środków unijnych. Szanse są spore, doszedł kolejny atut, gdyż Krasnobród znalazł się na trasie Rowerowej Ścieżki Polski Wschodniej.
Gmina ma już gotowy wniosek i czeka na nabór (ten rozpocznie się we wrześniu). Krasnobród stara się o 3 mln 350 tys. zł. Jeśli gmina znajdzie się na liście szczęśliwców, którzy dostaną unijną kasę, to inwestycja powstanie w ciągu 2 lat (do końca 2010 r. trzeba rozliczyć się ze środków). Projekt zakłada powiększenie zalewu do 21 ha lustra wody (dziś kąpielisko ma 7 ha). Obecny zbiornik zostanie połączony z trzema mniejszymi: Podkaplica, Olender i Przysadka. W planach jest też oczyszczenie zalewu, wzmocnienie grobli, wymiana starych urządzeń spustowych i przepompowni.
her
|