|
Nowe połączenie kolejowe szansą dla gospodarki i turystyki? Szynobus to pojazd spalinowy przystosowany do obsługi ruchu pasażerskiego. W porównaniu z tradycyjnym pociągiem zużywa mniej paliwa i jest tańszy w utrzymaniu. Jednorazowo może zabrać do 60 osób. Może być wyposażony w przedział do przewozu rowerów. Szynobus, którym mowa. regularnie kursuje na trasie Rzeszów - Horyniec Zdrój. - Chcemy przedłużyć mu trasę de Bełżca, a w dalszej perspektywie do Zamościa - powiedział TT Andrzej Adamek, wójt gimny Bełżec, który chce zwołać w tej sprawie zebranie wójtów wszystkich gmin, przez teren których przebiega linia kolejowa.
Zebranie miałoby się odbyć w połowie stycznia w Bełżcu. - Do tego czasu chcę się też spotkać z posłem Mariuszem Gradem, by go przekonać do wsparcia inicjatywy - tłumaczy Adamek. Obecnie szynobusy dojeżdżają tylko do Horyńca i oczekują tam po kilka godzin na powrót. Przez ten czas przecież można zajechać do Zamościa i wrócić. Inicjatywę wspiera także Krzysztof Łagowski, prezes Roztoczańskiego Stowarzyszenia Agroturystycznego w Suścu, wiceprezes Lokalnej Organizacji Turystycznej „Roztocze". - Szynobus przydałby się jak najbardziej, bo na pewno uatrakcyjniłby Roztocze jako teren turystyczny - wyjaśnia. - A tak się składa, że najważniejsze ośrodki turystyczne leżą daleko od głównych tras i turyści mają dwa wyjścia. Albo przyjadą na wakacje swoim autem, co jest w pewnym sensie ułatwieniem, albo pojadą busem do Zamościa lub Tomaszowa i potem będą mieli problem z dojazdem do Suśca czy Siedlisk. Rozwiązaniem może się tu okazać uruchomienie szynobusu - dodaje prezes.
Łagowski zauważa jednak, że zanim szynobus rozpocznie kursowanie, istnieje potrzeba ułożenia specjalnego rozkładu jazdy, który byłby atrakcyjny dla turystów. - Rozkład jazdy trzeba wtedy ułożyć z sensem, by turystom opłacało się pojechać do Zamościa, zwiedzić miasto i mieć czym wrócić do Suśca - wyjaśnia. - Jeżeli szynobus będzie wjeżdżał do Zamościa tylko na chwilę, to utworzenie linii turystycznej mija się z celem - tłumaczy.
Nic przeciwko temu, nie mają sami kolejarze. - Kolej na Zamojszczyźnie popadła w marazm, nic się tu nie dzieje, nie opłaca się transport osobowy ani towarowy - usłyszeliśmy od przedstawiciela kolei. Ale nie ma się co dziwić, transport drogowy jest bardzo konkurencyjny w stosunku do kolei. Jednak uruchomienie szynobusu na trasie Zamość - Rzeszów ułatwi mieszkańcom miejscowości oddalonych od głównych szlaków drogowych dojazd do pracy czy szkoły. Sami kolejarze, choć mieszkają zazwyczaj w miejscowościach, przez które przebiega linia kolejowa, nie mają jednak czym dojechać na służbę, bo pociągi kursują rzadko, a na dodatek o takiej porze, że nikomu to nie pasuje.
Przedstawiciele kolei, którzy nie chcieli wypowiadać się imiennie mówią wprost, że to, co od jakiegoś czasu robią z zamojską koleją jej władze, służy wbijaniu przysłowiowego gwoździa do trumny. - Chodzi o rozkłady jazdy, które układane są w sposób bezmyślny - tłumaczą. - Siłą rzeczy pociągi wożą powietrze, potem wmawia się nam, że dana linia jest nierentowna, po czym ją się zamyka. I tak z kilkunastu pociągów w ciągu doby, obecnie kursuje kilka. Słychać już głosy o całkowitym zamknięciu trasy kolejowej przez Roztocze - dodają.
Kolejarze przyznają jednak, że uruchomienie dodatkowego połączenia niesie za sobą dodatkowe koszty, chociażby zakupu i utrzymania szynobusów. - Pozostaje tylko wsparcie ze strony samorządów, przez teren których szynobus miałby przejeżdżać - usłyszeliśmy.
O pieniądzach na ten cel mają właśnie rozmawiać starostowie - tomaszowski i lubaczowski oraz wójtowie. Niewykluczone, że w spotkaniu wezmą także udział marszałkowie województw lubelskiego i podkarpackiego oraz posłowie z Zamojszczyzny. - Podczas spotkania zechcemy przekonać wójtów oraz marszałków, by zechcieli wygospodarować lub pozyskać środki na dofinansowanie inicjatywy - wyjaśnia wójt Bełżca Andrzej Adamek. - Wielu samorządom w kraju udało się urucho¬mić szynobusy na zapomnianych trasach. Dlaczego ma nie udać się nam? - zastanawia się wójt.
Wojciech Stepaniuk
Tygodnik Tomaszowski nr 51 z dnia 28 grudnia 2008 r. |