|
Nowy Biłgoraj w dolinie Białej Łady za 100 mln euro Rynek polski, drewniany kościół na wyspie, cerkiew, synagoga, stylowe kamieniczki, aquapark, rynek żydowski, supernowoczesna hala sportowa w kształcie sita – to tylko część obiektów, jakie będą w miasteczku sitarzy w Biłgoraju.
W dolinie Białej Łady na przeszło 30 hektarach chcą je zbudować biłgorajscy przedsiębiorcy i ludzie związani z miastem. Koszt inwestycji szacowany jest na 100 mln euro. W tym celu powołano już fundację pod nazwą Przedsiębiorczość na rzecz Integracji Rozwoju Gospodarczego, Kultury, Turystyki i Sportu oraz Zachowania Tradycji Regionów Kresowych Biłgoraj XXI, zwanej w skrócie Fundacja Biłgoraj XXI. Jej założycielami, a jednocześnie fundatorami, są między innymi Andrzej Miazga z firmy MAT, Zbigniew Machałek z Black Red White, Zbigniew Zając z Mewy, Tadeusz Kuźmiński, były współwłaściciel Ambry i firmy Model. Do tego przedsięwzięcia włączył się również Janusz Palikot, biznesmen i poseł na Sejm RP. By miasteczko mogło powstać, inicjatorzy przedsięwzięcia muszą przede wszystkim pozyskać grunty. Część terenów w dolinie Białej Łady o obszarze 7,2 ha należy do wspólnoty gruntowej. Ponad 10 ha to grunty miasta, a pozostałe tereny, jakie mają być zagospodarowane, należą do prywatnych właścicieli. Biłgorajski samorząd na inicjatywę miejscowych przedsiębiorców patrzy z niedowierzaniem. Wielu jest sceptyków. Burmistrz Biłgoraja Janusz Rosłan mówi: – To bardzo śmiałe przedsięwzięcie. Abym mógł podjąć trafną decyzję dla miasta o ekspertyzę oraz opinię w tej sprawie poprosiłem kilka instytucji urbanistów, samorząd województwa i wojewodę. – Z rozmów przeprowadzanych przez członków fundacji z różnymi ekspertami unijnymi wynika, że im projekt jest bardziej wyjątkowy, tym ma większe szanse na dofinansowanie nawet w 100 procentach. Takie przypadki wsparcia przez Unię Europejską już były. Eurodeputowani, zapoznając się z projektem „Miasta sitarzy”, byli szczerze nim zainteresowani i zaskoczeni skalą pomysłu. Kilku z nich obiecało nam pomóc w przebrnięciu procedur unijnych i pokazać możliwości pozyskania pieniędzy – tłumaczy Andrzej Miazga, wiceprezes Fundacji Biłgoraj XXI.
Janusz Kawałko Kurier Lubelski 10.03.2006 |