|
Wystawa w „Arsenale”: Prawda o roli Wehrmachtu w okupowanej Polsce "Z największą brutalnością..." to tytuł wystawy o zbrodniach Wehrmachtu w Polsce we wrześniu - październiku 1939 r., jaką otwarto 7 marca w Muzeum "Arsenał" w Zamościu. Ekspozycja przygotowana została przez IPN oraz Niemiecki Instytut Historyczny w Warszawie.
Wystawa, ukazująca zbrodnie armii niemieckiej, popełnione na ziemiach polskich w ciągu pierwszych dwóch miesięcy II wojny światowej, powstała jako uzupełnienie wystaw, zorganizowanych przez Instytut Badań Społecznych w Hamburgu "Wojna na wyniszczenie. Zbrodnie Wehrmachtu 1941-1944". Była pokazywana w Niemczech i wielu miastach Polski. Wiele środowisk niemieckich uznało wystawy hamburskie za szarganie świętości i zamach na dobre imię "rycerskiego" żołnierza niemieckiego. Nie chciano pogodzić się z prawdą, że zbrodni na jeńcach wojennych i ludności cywilnej w okupowanych krajach dopuszczali się nie tylko członkowie SS i funkcjonariusze formacji policyjnych, ale również żołnierze Wehrmachtu. Polska wystawa obala utrwalony w Niemczech mit, o tym, że zbrodnicze działania Wehrmachtu zaczęły się dopiero w czerwcu 1941 r., po ataku na ZSRR. Jak było naprawdę, można się łatwo przekonać, oglądając wystawę w zamojskim „Arsenale”. Są tu m.in. zdjęcia ukazujące Wieluń, zbombardowany przez Luftwaffe 1 września o świcie (1.200 zabitych), Janów Lubelski, gdzie w czasie nalotu 8 września zginęło kilkaset osób, Biłgoraj zbombardowany tego samego dnia (ponad sto zabitych) oraz Frampol, który 13 września stał się poligonem doświadczalnym dla samolotów 3. Floty Powietrznej Luftwaffe. Wystawa dokumentuje zbrodnie Wehrmachtu na cywilach (np. ok. 100 osób zabito w Częstochowie, a ok. 300 – w Bydgoszczy), jeńcach wojennych (m.in. ponad 200 żołnierzy WP zamordowano pod Ciepielowem), obrońcach Poczty Gdańskiej i ludności żydowskiej. Ukazuje też nieliczne przypadki karania oficerów niemieckich za zbrodnie dokonane na cywilach oraz próbę interwencji mjr. Rudolfa Langhaeusera, który usiłował zapobiec egzekucji 180 mieszkańców Lublińca. W okresie 1.09 – 25.10.1939 r., gdy WehrmachtSprawował wojskową administrację na ziemiach polskich, wojsko niemieckie dopuściło się 714 mordów, których ofiarami padło 16.336 osób. Wystawę w Zamościu można oglądać do końca marca.
K.Cz Tygodnik Zamojski 15.03.2006 |