Strona główna arrow Archiwum Nowości arrow KORA W BLIŻOWIE
| sobota, 11 października 2008| Imieniny obchodzą: Aldona, Emil, Marian|
 
 
Galeria
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Turystyka
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Kolporter RSS
Advertisement
Szumy - 7 Cudów Polski
Aktualności
KORA W BLIŻOWIE Drukuj
Gwiazdy estrady ciągnie na prowincję

- Artyści są w porządku. To ludzie kulturalni, obyci, inteligentni, zamożni, a takich sąsiadów chciałbym mieć - uważa Jarosław Orłowski, właściciel kilkunastu hektarów ziemi we wsi Bliżów. Pierwszą z jego sąsiadek jest Kora Jackowska, która kilka miesięcy temu kupiła od Orłowskiego gospodarstwo. Gwiazda chce robić wina, nalewki, octy i przetwory owocowe, marzy się jej rolnictwo ekologiczne.
W promieniu kilometra nie ma ani jednego zamieszkanego domu. Asfaltowa droga skończyła się we wsi, więc żeby trafić do celu, trzeba iść pieszo przez pola. Z dala od cywilizacji, w całkowitej głuszy swój dom urządza Kora Jackowska, wokalistka grupy Maanam. Nie tylko jej spodobało się tutaj.
Od dziesięciu lat mieszka tu Jarosław Orłowski, reżyser teatralny i telewizyjny, współtwórca i dyrektor programowy Międzynarodowego Festiwalu Romów w Ciechocinku. Niewykluczone, że tuż obok nich budowę swojej letniego domu zacznie Stanisław Sojka. Jak się dowiedzieliśmy, ostatecznej decyzji jeszcze nie podjął, ale konkurencją dla Roztocza są okolice Puszczy Białowieskiej i Kampinoskiej.
- Staszek Sojka bardzo lubi ten rejon Polski. Pierwszy raz przyjechał do Zamościa 25 października 1982 r., na oficjalne otwarcie Klubu Jazzowego "Kosz" - wspomina Grzegorz Obst, prezes Zamojskiego Stowarzyszenia Jazzowego. Artystów przyciąga do nas pozytywny klimat miasta, ludzie, piękno przyrody. Cisza, spokój, krowa pasąca się za płotem, to dla nich egzotyka - dodaje.
Bliżów to wieś położona na zachodnim skraju gminy Adamów. Gwiazdy estrady nie są już żadną sensacją dla jej mieszkańców.
- Orłowski to się nawet zameldował, tak mu się spodobało. A Sojka i Jackowska często przyjeżdżają w lecie. W ciągu roku też się pokazują, ale rzadziej. O, nawet teraz widać ślady opon. Widocznie niedawno ktoś tam jeździł. To na pewno terenówka, bo innym tam nie dojedzie - opowiadają mieszkańcy wsi.
Właścicielem ziemi na tzw. kolonii jest Jarosław Orłowski. Przez kilka lat skupował działki wokół swojego gospodarstwa, aby scalić kilkunastohektarowy grunt w jedną całość. Nie chce powiedzieć, za ile sprzedał Korze ziemię razem z zabudowaniami.
- Chcę aby ta ziemia była droga. Żeby nie każdy mógł sobie pozwolić na kupno gruntu ode mnie. Nie chcę, aby w tym pięknym miejscu rozrosło się ohydne „daczowisko” z identycznymi domkami – tłumaczy J. Orłowski.
- Na Górze są dwa gospodarstwa. Stare domy, stodoła, oprócz tego ziemia z sadem. Razem ponad 4 ha. Ile zapłacili, nie wiemy. Ale rozsypujący się dom z 30-arową działką sąsiad sprzedał za 7 tysięcy. Tamci zapłacili chyba niewiele więcej. Ale tego trudno się dowiedzieć, bo to wolny rynek, a poprzedni właściciele już nie żyją – wyjaśnia Jan Przegon, sołtys Bliżowa.
-Pierwszy raz przyjechałem na Roztocze w odwiedziny do kolegi, który pochodzi z tych stron. Wprawdzie wcześniej przyjeżdżałem do Zamościa na licealne obozy teatralne, ale dopiero jako dorosły człowiek dostrzegłem piękno i tradycję tego miejsca. Postanowiłem je ożywić – wyjaśnia Orłowski.
Każdy z budynków będzie odrestaurowany, powstanie niewielka oczyszczalnia ścieków, piwnice będą połączone podziemnym przejściem – oprowadza nas po swoich włościach reżyser. Tuż obok domów wybudujemy scenę, gdzie będzie można realizować spektakle telewizyjne, koncerty, kręcić filmy. – To bardzo dobrze, że takie sławy, zjeżdżają w nasze strony. Może wzrośnie wartość gruntów, może za Korą i Orłowskim przyjadą kolejne gwiazdy. Gmina staje się atrakcyjna pod względem turystycznym – cieszy się Dariusz Szykuła, wójt Adamowa.
Na razie sławni gospodarze mieszkają raczej w spartańskich warunkach. W każdym domu jest tylko miejsce do spania, łazienka i stary (działający) piec chlebowy, który ogrzewa dom.
Dlaczego Kora kupiła dom właśnie w tym rejonie Polski?
- Przyjaźnimy się już 30 lat, często mnie tu odwiedzała. Urzekło ją piękno tego miejsca, przyjaźni ludzie, żyjący w zgodzie z naturą, tradycją i sąsiadami. Tu nikt nie kradnie, żyje się spokojnie i znacznie wolniej niż w Warszawie. Mazury czy Bieszczady są już tak przepełnione , że prawdziwego miejsca do odpoczynku szuka się w najodleglejszych zakątkach Polski. Takich wsi, jak Bliżów, jest już w kraju coraz mniej – podsumowuje J. Orłowski.

Marta Borowska
Tygodnik Zamojski 12.05.2006 

« wstecz   dalej »

Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Pogoda
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 1784687 odwiedzających

 
Góra Góra