Strona główna arrow Archiwum Nowości arrow RYBOŁÓW W HERBIE
| środa, 20 sierpnia 2008| Imieniny obchodzą: Sabina, Sobiesław, Bernard|
 
 
Galeria
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Turystyka
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Kolporter RSS
Advertisement
Aktualności
RYBOŁÓW W HERBIE Drukuj

Choć zalew w Nieliszu został nawodniony niespełna 10 lat temu – w życiu przyrody to zaledwie chwila – już stał się jedną z najważniejszych ostoi ptaków, i to nie tylko w regionie

Rozległe, 900-hektarowe lustro wody (jedno z największych we wschodniej Polsce), linia brzegowa o długości 30 kilometrów (z rozległymi szuwarami, licznymi zabagnieniami) oraz położony po wschodniej stronie zbiornika las pod Rudą - to magnesy, które ściągnęły do Nielisza dziesiątki gatunków ptaków.
W okresach największego ożywienia - wiosną i w czasie jesiennych wędrówek, w okolicach zbiornika w Nieliszu żeruje nawet 12 tys. ptaków. Ale spokojnie nie jest tu nigdy - stała lokalna populacja liczy już około 8 tys. sztuk. Trudno nawet wskazać te najcenniejsze gatunki, które znalazły tu odpowiednie warunki do życia - tak jest ich dużo. 

Lęgowe i przelotne
- Za herbowe gatunki zalewu na pewno można uznać rybołowa - dziś wielką u nas rzadkość - a także rybitwę białowąsą, bo jej populacja w Nieliszu jest już największa w Polsce. Odkryliśmy tutaj jedno z nielicznych w kraju stanowisk dubelta. Mamy bąka, bączka, sieweczkę obrożną, zielonkę, orlika krzykliwego, a co najbardziej cieszy, wszystkie te gatunki należą do lęgowych, to znaczy zakładają w Nieliszu gniazda i wychowują młode - wylicza Daniel Boruchalski, członek zamojskiej grupy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, który obserwacje i badania w Nieliszu prowadzi już od 8 lat.
Zbiornik stał się nie tylko rajem dla ptaków, ale także dla ich miłośników. Co roku ornitolodzy wypatrują nowych rzadkich gatunków, a jeszcze bardziej ich gniazd, które świadczą o tym, że wijące lub budujące je ptaki zadomawiają się w okolicy na stałe. Kto więc będzie następny? Może batalion o bardzo ciekawych zwyczajach godowych: samce, którym wyrastają wówczas na głowie dwa czuby z piór, a wokół szyi kryza, całymi dniami toczą między sobą rytualne walki. Ptak, który na skutek osuszania łąk, a tym samym odcinania ich od wiosennych zalewów, traci swoje siedliska, stał się nie tylko rzadki, ale zagraża mu wyginięcie - tak w Polsce, jak i w Europie (np. rząd Holandii płacił swoim rolnikom za przywracanie wilgotnych łąk, na których mógłby osiedlić się batalion, ale nie przyniosło to wielkich rezultatów).
W Polsce nie naliczono nawet 100 gniazd tych ptaków.
- Bataliony odwiedzają Nielisz przelotem, za to w wielkich grupach. Naliczyliśmy ich tutaj blisko dwa tysiące! - mówi Daniel Boruchalski. - Zlatują tu także gadożer, sokół wędrowny i orzeł przedni.   
Według klasyfikacji przyjętej w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt, gadożer to drapieżnik krytycznie zagrożony wyginięciem (10-15 gnieżdżących się par we wschodniej Polsce, najbliżej nas - w Lasach Janowskich), podobnie jak sokół wędrowny, który już w latach 60. XX wieku znalazł się na skraju zaniku (na jego wyniszczenie miały głównie wpływ skażenie środowiska, a także nielegalne odłowy dla sokolnictwa). Orła przedniego wreszcie trudno spotkać poza Karpatami.  

Europa się kłania
O randze zbiornika w Nieliszu wiele mówią liczby.

Występuje tu blisko 230 gatunków ptaków, czyli ponad połowa wszystkich sklasyfikowanych w Polsce (jest ich ok. 440). Blisko 160 gatunków zakłada tu  lęgi. Informacje te, zebrane głównie przez członków zamojskiej grupy Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, zostały potwierdzone przez Komisję Faunistyczną Sekcji Ornitologicznej Polskiego Towarzystwa Zoologicznego.
W Nieliszu spotkać można 37 gatunków ptaków wpisanych do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt (czyli listy zwierząt ginących lub zagrożonych wyginięciem) oraz 60 gatunków wymienionych przez tzw. dyrektywę ptasią Unii Europejskiej, zobowiązującą państwa członkowskie do ochrony miejsc, w których one występują. Rangę międzynarodową nadaje ostoi w Nieliszu bardzo liczna - największa w kraju - populacja rybitwy białowąsej, szacowana już na ponad 400 par. Najliczniej występują tu oczywiście ptaki wodno-błotne (wiosną – ponad 10 tys. Sztuk), w tym siewkowe (siewki, sieweczki, czajki, kuliki, biegusy, batalion, słonka, rycyk, dubelt, rybitwy, mewy – łącznie 3 tyś sztuk). Najwięcej jest tu jednak rozmaitych kaczek: krzyżówek ( 4,5 tys. osobników) oraz łysek) ( 5 tys., a w czasie przelotów nawet 8 tys.!), cyranek, płaskonosów. Zadomowiły się tu nawet niezmiernie rzadkie podgorzałki, także wpisane do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt (w całym kraju gnieździ się ich nie więcej jak 50 par). – Przybyła tu poza tym gęś gęgawa, w Polsce częsta. Dotąd jednak omijała nasz region – dodaje Daniel Boruchalski.

Ryba na przekąskę
Do Nielisza ściągnęło także mnóstwo drapieżników: bieliki, błotniaki stawowe, myszołowy, krogulce, jastrzębie, pustułki, sokoły kobuzy, trzmielojady, orliki krzykliwe, rybołowy. Woda i sąsiedztwo lasu to dla wielu z nich najlepsze z możliwych siedlisko. Takie warunki są wymarzone m.in. dla rybołowa (niegdyś występujący powszechnie na całej ziemi, dziś w wielu krajach coraz rzadszy). W Polsce gnieździ się kilkadziesiąt par, niemal wyłącznie w północno-zachodniej części kraju. Żywi się niemal wyłącznie rybami, stąd kiedyś zaledwie go tępiono, jako największego obok wydry wroga stawów hodowlanych. Rybołów wcale nie jest jednak taki żarłoczny. Zjada dziennie najwyżej 300 gramów ryby, podczas gdy bielik 2-3 razy więcej (ten z upodobaniem poluje zwłaszcza na leszcze i szczupaki, także płocie, karasie).
Tępienie, głównie ptaków drapieżnych – najsilniejsze w poprzednich wiekach, ale efekty tego widoczne są do dziś oraz skażenie środowiska, zwłaszcza stosowanie środków chemicznych w rolnictwie – to przyczyny wymierania ptaków w Europie. Ale nie najpoważniejsze! Największe szkody przynosi zmiana ich siedlisk: wycinanie starych lasów, osuszanie mokradeł, regulacja rzek, wprowadzanie monokulturowych upraw. Objęcie ochroną ptaków często już nie wystarcza. Strzeże się także ich gniazd (ustanawiając wokół strefy ochronne). Czasem zabiegi idą jeszcze dalej. W Polsce np. próbowano niedawno nakłonić rybołowa do zakładania lęgów, budując sztuczne gniazda (z niezłym powodzeniem!).
Zalew w Nieliszu, który już zdetronizował inne ptasie królestwa w regionie, jak dolina Bugu czy stawy w Tarnawatce, na razie nie jest chroniony w żaden sposób. Nie został nawet włączony do projektu sieci Natura 2000 ( to europejska sieć obszarów chronionych ze względów przyrodniczych). - Zbiorniki zaporowe mogą być tymczasem wielką pułapką. Regulowanie poziomu wody wiosną może powodować olbrzymie straty w lęgach. Trzeba będzie jakoś pogodzić interesy ludzi i ptaków – dodaje ornitolog.

Anna Rudy
Tygodnik Zamojski 19.04.2006

« wstecz   dalej »

Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Pogoda
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 1630611 odwiedzających

 
Góra Góra