|
„Archiwariusz Zamojski” ma już pięć lat
Listy dr. Zygmunta Klukowskiego, lekarza, bibliofila i kronikarza Zamojszczyzny do Sochańskich oraz listy Henryka Kormańskiego, pisane z obozu w Auschwitz do rodziny w Zamościu, to tylko niektóre archiwalne perełki opublikowane w najnowszym numerze „Archiwariusza Zamojskiego”. „Archiwariusz" - czasopismo naukowe Archiwum Państwowego w Zamościu ukazuje się od 2002 r. Jest redagowane przez Andrzeja Kędziorę, dyrektora archiwum i pomysłodawcę periodyku, wraz z zespołem redakcyjnym. Na ponad 600 stronach „Archiwariusza" w ciągu pięciu lat ukazało się kilkaset artykułów, opracowanych na podstawie zasobu archiwów w Zamościu i Lublinie przez 27 autorów, m.in. z Krakowa, Warszawy, Lublina, Zamościa, a także z zagranicy. Numer jubileuszowy przynosi m.in. tekst Janusza Panasiewicza o sprzedaży miasta Hrubieszowa przez Cetnerów Stanisławowi Staszicowi oraz umowę kupna-sprzedaży Hrubieszowa z 1800 r. Oprócz stałych autorów: dr Ewy Kuźmy, która pisze o zamojskich bibliotekach, dr. Krzysztofa Czubary, autora artykułu biograficznego o dr. Tadeuszu Onyszkiewiczu, lekarzu i wybitnym zamościaninie oraz dr. Bogdana Szyszki (przedstawia listy Klukowskiego), na łamach pojawili się młodzi autorzy. Stażystka zamojskiego archiwum Agnieszka Szykuła, artysta grafik i historyk sztuki pisze o Teofili Karnickiej, właścicielce dóbr Łabuńki, a Łukasz Kot, zamojski dziennikarz odkrywa mało znaną postać Leopolda Skulskiego, jedynego premiera RP w historii Polski, który pochodził z Zamościa. Natomiast doktorant geografii Jakub Żygawski, pracownik archiwum zestawił i opisał plany Zamościa przechowywane w zamojskim archiwum. Na uwagę zasługuje także publikacja Romana Górskiego, zamościanina, historyka, internowanego w stanie wojennym w 1981 r., zamieszkałego obecnie w stanie Massachusetts w USA. „Amerykański” autor opublikował artykuł o mało znanej zamojskiej organizacji – legion Młodych Związek Pracy dla Państwa, działającej w okresie II Rzeczpospolitej. Tom zdobią drzeworyty, rysunki i akwarele zapomnianego zamojskiego malarza i pedagoga Mariana Iwanciowa, które przekazał archiwum jego syn Andrzej Iwanciow.
Macz. Tygodnik Zamojski 27.09.2006
|