Strona główna arrow Archiwum Nowości arrow GDZIE USIĄDZIE GRECHUTA?
| sobota, 11 października 2008| Imieniny obchodzą: Aldona, Emil, Marian|
 
 
Galeria
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Turystyka
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Kolporter RSS
Advertisement
Szumy - 7 Cudów Polski
Aktualności
GDZIE USIĄDZIE GRECHUTA? Drukuj
Pomysł TZ z ławeczką dla Marka Grechuty bardzo spodobał się mieszkańcom Zamościa
W którym miejscu powinna stanąć ławeczka z artystą? Jakiego Marka Grechutę uwieczni rzeźbiarz? Zastanawia się nad tym wielu zamościan. Nasz redakcyjny pomysł przypadł do gustu również innym.

Zdaniem Jerzego Tyburskiego, artysty malarza i jednocześnie dyr. BWA-Galerii Zamojskiej w Zamościu, najlepszym miejscem na pomnik Marka Grechuty będzie Park Miejski. - Grechuta był niewątpliwie romantykiem. Dlatego otoczenie drzew wydaje się idealne dla jego rzeźby, nawet jeśli ma to być forma ławeczki. Warto wspomnieć, że w Nałęczowie ławeczkę ustawiono właśnie w parku - mówi. Uważa, iż rzeźba powinna przedstawiać artystę jako młodego mężczyznę, np. z czasów, kiedy studiował.
Pomnikowy Grechuta może być ubrany swobodnie, np. w zwiewną koszulę. Jednak w garniturze będzie się prezentować równie dobrze. Ze swobodnym ubiorem będzie współgrała swoboda ruchów. Może zatem śmiało usiąść na ławce z jedną nogą założoną na drugą. W ręce powinien np. trzymać skrzypce - dodaje dyr. Tyburski.
O tym, jak powinna wyglądać rzeźba Marka Grechuty, może wiele powiedzieć jego nauczycielka Julia Rodzik z Zamościa. Przyznaje, że pomysł z ławeczką dla artysty przypadł jej do gustu i gorąco popiera naszą inicjatywę.
Sądzi, że dobrym miejscem na ten swoistego rodzaju pomnik będzie Rynek Wielki, a dokładniej miejsce przed ratuszem. Chodzi o to, by ławeczka rzucała się w oczy turystom. - Grechuta miał naturę refleksyjną, więc twarz powinien mieć zamyśloną. Najlepiej, jeśli rzeźba będzie przedstawiać Grechutę w sile wieku. Należałoby przy tym nawiązać do jego artystycznych uzdolnień. Dlatego Grechuta mógłby trzymać w ręku albo papier nutowy z zapisem jakiejś piosenki, albo kartkę papieru z utworem poetyckim - wyznaje.
Dodaje, że Marek zawsze nosił się elegancko. Chodził w marynarkach. Jego koszula zawsze była zapięta pod szyją. Tak też powinien być ubrany.
Sprawdziliśmy też, ile może kosztować brązowy odlew ławeczki i postaci. W gliwickiej odlewni (tam powstał pomnik hetmana Jana Zamoyskiego) powiedziano, że trzeba się liczyć z wydatkiem rzędu 25-30 tys. zł, zakładając, że ławeczka i artysta będą naturalnych rozmiarów. Taki odlew powstaje w ciągu miesiąca. Warto dodać, że właśnie w Gliwicach powstała ławeczka z Gustawem Morcinkiem, którą ustawiono w Skoczowie (woj. Ślaskie). Natomiast samo opracowanie formy dla odlewni to zadanie artysty rzeźbiarza. Np. rodzina Sieków, krakowskich artystów, opracowałaby taki projekt w ciągu miesiąca, za około 20 tys. zł. Niewykluczone, że inni artyści zażądaliby mniej. – Trzeba będzie przeprowadzić zbiórkę publiczną. Myślę, że zamościanie zaangażują się w ten pomysł również finansowo. Najlepiej wyemitować specjalne cegiełki. Dochód z ich sprzedaży byłby przeznaczony na pomnik. Na takich cegiełkach można byłoby wydrukować jeden z utworów Marka Grechuty – mówi konserwator zabytków Maria Sarnik (prywatnie żona artysty rzeźbiarza  Mariana Koniecznego). My podpowiadamy, że w podziękowaniu za hojność imiona i nazwiska (nazwy firm) darczyńców mogłyby  zostać wyryte np. z tyłu ławeczki. – Bardzo popieram ten pomysł.
Orędownikiem naszego pomysłu z ławeczką dla Grechuty jest także prezydent Zamościa. – Już nawet rozmawialiśmy na ten temat. Plan jest taki, żeby w mieście postawić więcej niż jedną ławkę i posadzić na nich kilka osób, które kojarzą się z tym miastem – mówi Marcin Zamoyski.
Nie wszyscy uważają, że Grechucie należy się pomnik i to właśnie w Zamościu. – Sądzę, że tablica w zupełności wystarczyłaby. Grechuta za życia jakoś nie pałał wielką miłością do naszego miasta, skoro wszędzie pisano, że urodził się np. w Krakowie – mówi zamojski artysta Stanisław Pasieczny.

Magdalena Wójtowicz
Tygodnik Zamojski 22.11.2006

« wstecz   dalej »

Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Pogoda
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 1784685 odwiedzających

 
Góra Góra