| |
|
Galeria |
|
|
|
|
|
|
|
Znani i nieznani - Szkice z przeszłości Krasnobrodu |
|
Obecni w trwałej pamięci
Duża, wspólna ojczyzna składa się z małych oj czyzn, rodzinnych miast, najbliższych okolic, związanych ze sobą społeczności sąsiedzkich. To właśnie tu kształtują się nasze więzy z otoczeniem, rodzi się pierwsze poczucie tożsamości narodowej utrwalane wspólną wiarą, językiem, obyczajem, rodzajem doświadczeń historycznych. Koloryt lokalny miejscowości, w której urodziliśmy się, ślady dawnych czasów, zapamiętani ludzie stanowią w naszym życiu ważne i inspirujące dziedzictwo. Odwołujemy się do niego niejednokrotnie, poszukując oparcia w dobrych wspomnieniach, przypominając wzory pierwszych nauczycieli, wybitnych wychowawców, kapłanów, lekarzy, społeczników, żarliwych patriotów. Rodzimy krajobraz, owe pagórki leśne i doliny, drzewa, krzewy i zioła, opiewane często przez wybitnych poetów, stają się dla nas normą piękna i polskości. Krasnobród - miejscowość położona malowniczo na Roztoczu Środkowym w dolinie Wieprza, bogata w drzewostan i często unikatową roślinność. W pobliżu miasteczka znajduje się rezerwat leśny Święty Roch z pięknym naturalnym lasem bukowo - jodłowym. Krasnobród, założony prawdopodobnie w XVI wieku, szczycił się od dawna walorami uzdrowiskowymi, szczególnie ozdrowieńczą wodą. W historii miejscowości nie pomija się faktu, że przebywała tu i leczyła się skutecznie Marysieńka Sobieska, królowa Polski. Jako wotum za uzdrowienie ufundowała w latach 1690-1699 barokowy kościół w Krasnobrodzie, istniejący po zmianach i przebudowach do dnia dzisiejszego. Historię i atmosferę miasta kształtują przede wszystkim ludzie. Często mało znani, lecz wielcy sercem wytrwali orędownicy tradycji, kultury, ofiarni żołnierze wolności oraz cisi, ale jakże ważni przedstawiciele dobrej roboty i dobrego słowa użyczanego innym. Nie wszystkie miejscowości mogą poszczycić się entuzjastami ich przeszłości, krzepiącej teraźniejszość i budującej przyszłość. Krasnobród znalazł swego żarliwego miłośnika i propagatora w osobie mgr Mieczysława Kościńskiego redaktora i zarazem prezesa zarządu Krasnobrodzkiego Towarzystwa Regionalnego. Niespożyty w siłach i pomysłach M. Kościński wiele swego czasu i zapału poświęcił na utrwalenie pamięci ludzi zasłużonych dla regionu. Poznawał ich dzieje poprzez dokument, pamiętnik, opracowanie, relacje osób jeszcze żyjących oraz czerpał szeroko z własnych wspomnień tuziemca urodzonego w Krasnobrodzie i uznającego swój „kraj lat dziecinnych" za wyjątkowe miejsce na ziemi. W epoce pośpiechu, pogoni za pieniądzem i tanimi sukcesami, kiedy blichtr i namiastka zdolne są do wypierania prawdziwych wartości, należy spojrzeć z dużą sympatią na troskę o zachowanie w dobrej pamięci pocztu zasłużonych dla miasta kapłanów, lekarzy, nauczycieli, farmaceutów, uczestników walki o wolność. Przypomnienie ich życia i działalności ma duże walory wychowawcze; ukazuje ludzi godnych prawdziwego szacunku. Wskazuje także na konieczność pamięci o tych, którzy, choć już odeszli, współuczestniczą przecież w naszym życiu swoimi dokonaniami, ofiarami, twórczością. Ta piękna postawa wobec dziedzictwa Ziemi Krasnobrodzkiej, godna kontynuacji i w innych regionach, znajduje swoje urzeczywistnienie w literackiej galerii zasłużonych ludzi, wydobytych z zapomnienia i przybliżonych przystępnym wykładem. Jak to już stwierdził starożytny mędrzec Seneka „Vita magnorum virorum instructio est hominum" - Żywoty wielkich mężów nauką są dla ludzi". Utrwalony został w książce Mieczysława Kościńskiego obraz bohaterów dnia codziennego Krasnobrodu, uwidoczniła się także historyczna pamięć o wydarzeniach i postaciach dziejowych wykraczających poza granice regionu. „Wielka historia" przybliżona jest w książce przywołaniem Marysieńki Sobieskiej, Jana III Sobieskiego, Jana „Sobiepana" Zamoyskiego, pierwszego męża Marysieńki, który wybudował klasztor i sprowadził do Krasnobrodu dominikanów z Janowa Lubelskiego. Zarysowany zostaje konterfekt Zygmunta Augusta, króla Polski, który nadał Krasnobrodowi prawa miejskie. Pewien element niezwykłości wnosi do historii miasta prezydent Ignacy Mościcki, przebywający kilkakrotnie w Krasnobrodzie. Tuż po wojnie społeczność krasnobrodzka witała z radością ówczesnego biskupa lubelskiego, późniejszego prymasa Polski - ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego (1946 i 1947), a następnie prymasa ks. kardynała Augusta Hlonda (1948), wizytujących parafię pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. Znajdziemy w książce M. Kościńskiego barwne opowieści o ludziach związanych czasowo z Krasnobrodem, których pobyt odcisnął się wszakże na fizjonomii miasta i w świadomości mieszkańców. Należy do nich. Jan Koszczyc - Witkiewicz, architekt zaprzyjaźniony ze Stefanem Żeromskim, autor projektu odbudowy spalonego pałacu w Krasnobrodzie. Do wybitnych ludzi tu goszczących należy zaliczyć ukrywającego się podczas okupacji w majętności Kazimierza Bogdana Fudakowskiego - historyka literatury Juliusza Kleinera. Nie był dotąd znany ten fakt. Cenna to i interesująca informacja. Pojawia się i postać Waldemara Pawlaka, byłego premiera, uznanego przez autora książki za „sympatyka Krasnobrodu". W stałej galerii ludzi na trwałe związanych z „roztoczańską perłą" znajdują się reprezentanci wielu zawodów. Wyróżnić tu należy wybitnego historyka, regionalistę, doktora medycyny Zygmunta Klukowskiego, który w „Dzienniku z lat okupacji", wydanym przez prof. dr hab. Zygmunta Mańkowskiego, odtworzył dzieje okupacyjnej martyrologii Zamojszczyzny. Zarysowuje się w książce „Znani i nieznani" postać ks. Marcina Bardela, wikariusza krasnobrodzkiego, osadzonego w czasie okupacji w obozach koncentracyjnych w Sachsenhausen i Dachau; Kazimierza Bogdana Fudakowskiego, właściciela dóbr krasnobrodzkich, patrona wielu inicjatyw oświatowych i społecznych, działającego czynnie w organizacjach rolniczych i ziemiańskich, senatora II Rzeczypospolitej Polskiej. Bardzo ciepło wspomina Mieczysław Kościński doktora medycyny - Konstantego Łastowieckiego, lokalnego Judyma i wielkiego patriotę; Mieczysława Siekluckiego, farmaceutę, wręcz „cudotwórcę" i społecznika krasnobrodzkiego; Hipolita Gietkę - nauczyciela i wychowawcę, „człowieka wielkiego ducha, głębokiego umysłu, gorącego serca"; Stanisława Olszewskiego, Sybiraka, żołnierza wojsk polskich spod znaku gen. Władysława Andersa. Można przypuszczać, że poczet wyróżnionych w książce nie jest zamknięty, że z mroków zapomnienia wyłaniać się będą kolejni bohaterowie godni przypomnienia ku pamięci potomnych. Książka „Znani i nieznani" Mieczysława Kościńskiego nie jest suchą kroniką czy zbiorem nudnych biogramów. To malownicza opowieść o kolejach losu ludzi związanych z Krasnobrodem, jego sympatykach, uczestnikach w procesie rozbudowy i upiękniania miejscowości. Czyta się ją z dużym zainteresowaniem i z wzrastającym uznaniem dla tradycji lokalnej i duchowego potencjału małej zbiorowości roztoczańskiej.
Prof. dr hab. Alina Aleksandrowicz ZNANI I NIEZNANI Szkice z przeszłości KrasnobroduWydawnictwo POLIHYMNIA Sp. z o.o. ul. Dzeszczowa 19 20-832 Lublin Rok 2002
|
|
|
|
|
|
|
Licznik odwiedzin |
|
Odwiedziło nas: 1670833 odwiedzających
|
|
|