Konflikt wokół projektu przebudowy nadszańca w bastionie VII Stowarzyszenie Handlowców “Nadszaniec” zapowiada, że nie dopuści do prowadzenia prac remontowanych w bastionie VII w taki sposób, w jaki zaplanowało miasto.
Remont bastionu VII wraz z nadszańcem, w którym od 15 lat mieści się ponad 100 stoisk handlowych lokalnych kupców, ma być jedną z pierwszych inwestycji prowadzonych w ramach projektu rewitalizacji zamojskich fortyfikacji. W Wydziale Planowania Przestrzennego, Budownictwa i Ochrony Zabytków Urzędu Miasta dodają także, że jedną z ciekawszych. W części nadszańca mają bowiem powstać restauracja (na parterze) oraz muzeum rozwoju fortyfikacji (na piętrze), na dachu - platforma widokowa. Z kolei plateau ma być przygotowane pod budowę platformy balonowej. Zainstalowanie tu balonu na linach, z którego turyści także mogliby podziwiać panoramę Zamościa, jest najmniej pewnym punktem projektu (przedsięwzięcie musiałby sfinansować sponsor), ale kto wie?
Co jednak stanie się ze stoiskami handlowymi, które zajmują nadszaniec od 15 lat? Działa ich tutaj 130, a większość to tzw. rodzinne interesy. Projekt zakłada, że w nadszańcu nadal będzie działać galeria handlowa, choć mniejsza i całkiem inaczej zaaranżowana. Plany te były znane już od dawna, ale kiedy pod koniec ubiegłego tygodnia władze miasta zapowiedziały, że prace w bastionie VII ruszą już 1 lipca, wśród kupców z nadszańca zawrzało. (ar)
Tygodnik Zamojski 17 stycznia 2007r. Nr 3 (1414) |