Strona główna arrow Archiwum Nowości arrow KOCHANOWSKI ZAMOYSKIEMU RYMY SKŁADAŁ
| piątek, 16 maja 2008| Imieniny obchodzą: Andrzej, Małgorzata, Wieńczysław|
 
 
Galeria
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Turystyka
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Kolporter RSS
Advertisement
Aktualności
KOCHANOWSKI ZAMOYSKIEMU RYMY SKŁADAŁ Drukuj
Na zamówienie Zamoyskiego, w Czarnolesie, powstawały utwory poetyckie, którymi uświetniano jego uroczystości rodzinne

- Jan Zamoyski, kanclerz wielki koronny bywał częstym gościem w dworku Jana Kochanowskiego w Czarnolesie, a jego córka Urszulka witała Zamoyskiego ułożonymi przez siebie piosneczkami i rymowankami - zapewnia młody przewodnik oprowadzający turystów po muzeum wielkiego poety.

Jednym z dowodów na prawdziwość tych słów ma być obraz olejny Karola Millera, ucznia Rafała Hadziewicza i Marcina Zaleskiego, pt. „Jan Kochanowski i kanclerz Zamoyski w Czarnolesie" lub „Odwiedziny w Czarnolesie", wiszący w jednej z sal czarnoleskiego muzeum. Miller namalował Jana Kochanowskiego, siedzącego pod lipą, w otoczeniu żony i córek oraz stojącego z lewej strony, w pewnej odległości, kanclerza w towarzystwie kilku dworzan. Zamoyskiego wyróżnia charakterystyczny, znany z innych  obrazów, czerwony kontusz.

- Nie ma żadnej podstawy źródłowej do stwierdzenia, że Jan Zamoyski odwiedzał Kochanowskiego w Czarnolesie. To jest tylko takie opowiadanie dla turystów. Sam Kochanowski nie uczestniczył w życiu dworu królewskiego. Nie było go nawet na prapremierze własnej „Odprawy posłów greckich" w styczniu 1578 r. w Pałacu Ujazdowskim. Nie przyjechał też do Zamchu, gdzie w zamku starościńskim Zamoyskiego, w obecności króla Stefana Batorego, odbyła się inscenizacja dwóch krótkich poematów Jana Kochanowskiego „Dryas Zamchana" i „Pan Zamchanus" - twierdzi prof. Jerzy Kowalczyk, wybitny historyk sztuki, znawca historii i kultury Zamościa oraz dziejów rodu Zamoyskich, badacz mecenatu Jana Zamoyskiego na polu kultury i nauki.

Chociaż Kochanowski, urodzony w 1530 r., starszy był od Zamoyskiego o 12 lat, łączyło ich wiele. Przede wszystkim „humanistyczne zamiłowania literackie i naukowe, studia w Padwie" oraz „praca w kancelarii królewskiej, wspólny protektor podkanclerzy Piotr Myszkowski, nawet ewolucja religijna - od reformacji do katolicyzmu" - pisze prof. Kowalczyk w książce „Kultura i ideologia Jana Zamoyskiego".

Kochanowski i Zamoyski poznali się prawdopodobnie w Paryżu w 1559 r. Sześć lat później, dzięki wspólnemu protektorowi podkanclerzemu Piotrowi Myszkowskiemu (Zamoyski zadedykował mu swoją doktorską pracę „De senatu romano"), obaj byli już sekretarzami królewskimi. Kochanowski otrzymał tę posadę dwa lata wcześniej.

Podzieliły ich - co prawda na krótko - wybory polityczne. W 1575-76 r. znaleźli się w przeciwnych obozach politycznych. Kochanowski popierał kandydaturę cesarza Maksymiliana Habsburga na tron polski, a Zamoyski wspierał w tej walce Stefana Batorego. Zapewne za namową młodszego, ale już wpływowego kolegi (w 1576 r. Zamoyski został podkanclerzym koronnym) Kochanowski zaczął popierać politykę Batorego. Żeby bardziej związać mistrza z Czarnolasu z dworem królewskim, Zamoyski namówił Batorego do ofiarowania poecie kasztelanii płockiej. „Poeta jednak - jak pisze w rozprawce z 1930 r. Michał Pieszko - podziękował za drążkową godność, oraz oświadczył, że „...przestaje na swej miernocie w Czarnolesie, a owego zbytnika i marnotrawcy kasztelana do siedziby ojczystej nie puści...", a zresztą „...to pan zdaniem mojem, kto przestał na swojem". Mimo nie przyjęcia stanowiska i związanych z tym apanaży, Kochanowski pozostał - jak nazywa to Pieszko - „pieśniarzem czynów i zamiarów wielkiego króla-żołnierza". Prof. Kowalczyk podkreśla natomiast, że Zamoyski wciągnął Kochanowskiego „w swoją orbitę", nie ze względu na „sentymenty przyjacielskie z młodych lat", a raczej dlatego, iż zamierzał wykorzystać jego wybitny talent do celów propagandowych. Dążył w ten sposób zarówno do wzmocnienia polityki królewskiej, ale i także do utrwalania własnego wizerunku męża stanu oraz mecenasa kultury i nauki.

Krzysztof Czubara

Tygodnik Zamojski
4 kwietnia 2007

« wstecz   dalej »

Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Pogoda
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 1360573 odwiedzających

 
Góra Góra