Powiększenie zalewu i atrakcyjne zagospodarowanie terenu wokół wody - to przyszłość Krasnobrodu. Nie miał wątpliwości Janusz Oś, obecny burmistrz miasteczka. Dlatego rozbudowa zalewu była priorytetem w jego programie wyborczym. Gdy tylko wygrał wybory, zabrał się za realizację pomysłu. W urzędzie leżała gotowa już, nadzorowana przez jego poprzednika Marka Pasiecznego, koncepcja powiększenia zalewu. Były burmistrz zlecił jej opracowanie (bez przetargu, bo wartość zlecenia była mniejsza niż 6 tys. euro) firmie z Katowic. Było to Przedsiębiorstwo Wielobranżowe „Mega" sp. z o.o.
Koncepcja zakładała powiększenie lustra wody zalewu prawie trzykrotnie - z obecnych 7,60 ha do 21 ha. Według projektantów ze Śląska, było to możliwe dzięki połączeniu obecnego zalewu z sąsiadującymi z nim trzema stawami, dodatkowo zasilanymi wodą z Wieprza. Opracowano dwa warianty. Jeden zakładał połączenie zbiorników z lustrem wody na jednym poziomie, drugi - na dwu poziomach (obecny zalew - wyżej, stawy - niżej). „Mega" zadanie wykonała i skasowała z miejskiej kasy 23.997 zł i 40 gr. Sprawa wydawała się zamknięta.
Jesienią Janusz Oś, chcąc ogłosić przetarg na dokumentację inwestycji, postanowił (zresztą zgodnie z procedurą) przekazać gotową koncepcję do zaopiniowania fachowcom. Zadanie to powierzył Wojewódzkiemu Zarządowi Melioracji i Urządzeń Wodnych w Lublinie. Zebrał się specjalny zespół i ocenił koncepcję. Na posiedzeniu (27 marca), gdzie wytykano błędy, przy stole zasiedli tylko przedstawiciele władz miejskich. Autorów koncepcji nie było (a powinni odpowiadać na pytania i tłumaczyć zasadność zastosowanych rozwiązań). Wysłano do firmy informację, ale pozostała bez odpowiedzi. Okazało się, że PW „Mega" sp. z o.o. już nie istnieje.
her
Tygodnik Tomaszowski
16 maja 2007 r.