12 czerwca, dokładnie w ósmą rocznicę pobytu Ojca Świętego Jana Pawła II w Zamościu, Rynek Wielki na kilka godzin zamienił się w wielką salę koncertową. Wieczór był wyjątkowy. Na telebimie ożyły obrazy sprzed ośmiu lat. TVP zaprezentowała film dokumentalny pt. „Jan Paweł II w Zamościu".
„Habemus Papam!" - zabrzmiały nad Zamościem, słowa wypowiedziane przez Jerzego Zelnika, który z ogromną ekspresją recytował poezję Karola Wojtyły i fragmenty „Tryptyku Rzymskiego" Jana Pawła II. To było wprowadzenie do jeszcze większego artystycznego wydarzenia - oratorium „Tu es Petrus" (Ty jesteś Skałą). Przed publicznością Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Częstochowskiej, Wrocławski Chór Akademicki oraz Chór „La Musica Corale" i szóstka solistów: Anna Józefina Lubieniecka, Georgina Tarasiuk, Zofia Nowakowska, Michał Gasz, Grzegorz Wilk i Jacek Janiszewski. Za pulpitem dyrygenckim - Piotr Rubik. I wypełniony po brzegi rynek.
Na podwyższeniu, obok sceny portret papieża, który znany jest pod nazwą Jan Paweł II Frasobliwy, namalowany przez Janusza Spyta, ucznia Jerzego Dudy Gracza. A przy nim krzyż z Watykanu, ten sam, który Jan Paweł II trzymał w rękach, modląc się w Wielki Piątek, tydzień przed śmiercią. Krzyż przekazał specjalnie na obchody Dnia Papieskiego ks. prałat Mieczysław Mokrzycki.
- Powiem za Cyprianem Norwidem: „Nasze położenie geograficzne nie jest ślepym przypadkiem, lecz elementarną kartą historii, którą trzeba czytać". Czytamy ją dziś z wielką siłą. Tworzymy ją tu, w miejscu pobytu Jana Pawła II, i dziś, wsłuchani w oratorium „Tu es Petrus" - przywitał zgromadzonych na rynku ks. bp Wacław Depo, biskup zamojsko-lubaczowski. To on był gospodarzem uroczystości i koncertu. Wielokrotnie tego wieczoru podkreślano, że to dzięki staraniom ks. bpa Depo i zabiegom ks. Andrzeja Stopyry, prezesa Stowarzyszenia Krzewienia Kultury Medialnej i dyrektora Katolickiego Radia Zamość, możliwy był występ Piotra Rubika w Zamościu. Honorowy patronat nad imprezą objęli także prezydenci: RP Lech Kaczyński (przysłał list do zamościan) i prezydent Zamościa Marcin Zamoyski.
Zaczęło się hymnem oratorium - „Tu es Petrus, z Wadowic Piotrze". Części oratorium przeplatały recytacje Jerzego Zelnika.
Rynek był skupiony i wsłuchany w poezję Jana Pawła II. Młodzi czekali na przebój „Niech mówią, że to nie jest miłość" i na autografy, dyskutowali. Wielu w najlepsze zajadało się pizzą, gaworzyło przy piwie. Dobre miejsca w ogródkach pod parasolkami rezerwowano tydzień wcześniej (za 50-100 zł).
Dwugodzinny koncert dobiegał końca, gdy ze sceny popłynęły nuty znanych przebojów. Publiczność śpiewała razem z artystami. Głośno, tuż przy scenie, wtórowała solistom Marzena Mac, od 22 lat mieszkająca w Chicago. Przyjechała w odwiedziny do rodziców do Bondyrza. Na co dzień śpiewa i prowadzi scholę w polskiej parafii w Lombard. Zna na pamięć całe oratorium.
- Ale niespodzianka, tak lubię Rubika. A tu masz, trafiłam na koncert - cieszyła się Marzena Mac. Przyjechała do Zamościa z ks. Piotrem Galkiem, redaktorem naczelnym „Niedzieli" w USA.
Rozległo się „W imię przeszłych i przyszłych lat, ratujmy świat!", po nim na zakończenie znów „Tu es Petrus, z Wadowic Piotrze". Lecz nie koniec koncertu.
- I oto tak ziemia połączyła się z niebem - ogłosił ks. bp Wacław Depo. I wznosząc ręce do góry dodał: - Santo subito!