Paweł Kozioł z Guciowa wybrał się z 2,5–letnim synkiem Krystiankiem na spacer do lasu. Oczywiście w towarzystwie dziadka Janka - również Kozioła. I znaleźli 150 prawdziwków.
Każdy wytrawny grzybiarz zna miejsca, z których nie wraca się z pustym koszykiem. Paweł Kozioł z Guciowa od dziecka zbiera grzyby. Teraz w grzybobraniach towarzyszy mu 2,5-letni synek Krystianek. W miniony czwartek panowie udali się do lasu z pustymi rękami a wyszli ze... 150 prawdziwkami. - Dwa są dosyć spore. Średnica kapelusza to 18 cm, a waga 35 dkg - mówi grzybiarz. au
Tygodnik Zamojski 20 czerwca 2007 |