|
Młody proboszcz niedawno powołanej parafii prawosławnej w Biłgoraju nie zasypia gruszek w popiele.
Ruszyły prace przy renowacji cerkwi w Szczebrzeszynie – najstarszej świątyni prawosławnej w Polsce. Pieniądze przekazało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To dopiero początek, bo dotacje na ten cel obiecuje też tzw. fundusz norweski.
Cerkiew pochodzi z 1560 r. Kiedy zakończy się remont, w świątyni otwarta zostanie ekspozycja ikon, przejętych przez służby graniczne z naszego regionu podczas prób przemytu. - Jesteśmy już po wstępnych rozmowach ze Strażą Graniczną. Nie ma przeszkód, by przekazywano nam ikony zatrzymane na granicy. W magazynach jest ich pełno i tak naprawdę nie wiadomo, co z nimi robić. Część z nich trafiała do muzeum w Supraślu - potwierdza ks. Jarosław Biryłko, proboszcz utworzonej w ub. roku parafii prawosławnej w Biłgoraju, opiekującej się m.in. cerkwią w Szczebrzeszynie.
Pomysłowi przyklasnęły też władze miasteczka, upatrujące w otwarciu nawet małego muzeum ikon wielkiej atrakcji turystycznej. - Jeśli tylko będziemy mogli, to pomożemy - deklaruje zastępca burmistrza Jerzy Banaszkiewicz.
Okazuje się jednak, że biłgorajska parafia prawosławna sama radzi sobie całkiem nieźle. Cerkiew i otaczający ją plac zostały zwrócone prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej w lutym 2006 r. na mocy postawienia Komisji Regulacyjnej do Spraw Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Minęło niewiele ponad półtora roku, a parafia już otrzymała dwie dotacje z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. - Najpierw dostaliśmy 30 tys. zł, a następnie 320 tys. zł - mówi proboszcz Biryłko. - Większość tych pieniędzy wykorzystamy na remont dachu i wymianę dachówki oraz odnowienie dwóch kopuł. Jedna z nich już jest odrestaurowana.
By przywrócić świątyni dawny blask, potrzeba znacznie więcej.
(ar)
Tygodnik Zamojski 17 października 2007r Nr 42
|